Fot. Pixabay
Inaki Pena na pewno sobie wyobrażał, że to wszystko potoczy się dla niego zdecydowanie lepiej.
Jeszcze pod koniec 2024 roku to właśnie Pena był podstawowym bramkarzem Barcelony. Wydawało się, iż Hiszpan skorzysta na kontuzji Marca-Andre ter Stegena i będzie grał do końca roku. „Blaugrana” jednak sięgnęła po Wojciecha Szczęsnego, który był już właściwie na sportowej emeryturze. Wobec tego, że Pena swoimi występami nie przekonywał do siebie sztabu i kibiców, to właśnie Polak z początkiem 2025 roku wskoczył do bramki. I do dzisiaj właściwie nie oddał pozycji numer jeden.
Co po powrocie ter Stegena?
Jednakże okazuje się, iż ter Stegen jest gotowy do gry i może pojawić się ponownie na murawie jeszcze w tym sezonie. Na ten moment zapowiada się, że Niemiec będzie numerem jeden w kolejnych rozgrywkach, a Szczęsny zostanie jego zmiennikiem. Wobec tego nie będzie sensu, by Pena (który chciałby regularnie grać) został w Barcelonie. Na trzeciego bramkarza klub mógłby ściągnąć kogoś innego z akademii lub z wolnego transferu.
Z piątkowych doniesień hiszpańskiej prasy wynika, iż Barcelona nie będzie robiła problemów z odejściem Peni już latem. Choć jego kontrakt trwa do 2026 roku. Ba, co więcej zarząd mógłby zgodzić się na przedwczesne rozwiązanie umowy i tym samym 26-latek zmieniłby pracodawcę samodzielnie.
Pena do pierwszej drużyny Barcelony został przesunięty w 2022 roku. Zaliczył krótki epizod na wypożyczeniu do Galatasaray wiosną sezonu 2021/22. Do tej pory zebrał w barwach „Blaugrany” jedynie 44 spotkania, a większość z tego w obecnym sezonie. We wszystkich rozgrywkach wystąpił w 22 meczach.
Źródło: Sport.es