Fot. Mateusz Czarnecki
Jagiellonia Białystok będzie starać się o zatrzymanie Darko Czurlinowa.
„Jaga” w tym sezonie ponownie liczy się w walce o czołowe miejsca w PKO Ekstraklasie oraz dotarła do ćwierćfinałów Ligi Konferencji. Sam fakt, że Adrian Siemieniec potrafił pogodzić grę na kilku frontach, to już sukces dla tej drużyny. Niezależnie od tego, czy obroni tytuł mistrzowski.
Gdy mówi się o Jagiellonii, to pierwsi do głowy przychodzą Jesus Imaz czy Afimico Pululu, którzy są liderami tej drużyny. W dalszej kolejności ciężko jednak nie zauważyć dobrej dyspozycji Czurlinowa. Macedończyk przed sezonem został wypożyczony z Burnley i w Polsce świetnie sobie radzi.
W Białymstoku z chęcią widzieliby 24-latka w kadrze na kolejny sezon. On sam zresztą nie byłby pewny regularnej gry po powrocie do Anglii. Kwestią problematyczną jest pensja skrzydłowego. Jagiellonia liczy na to, że ponownie uda się wypożyczyć Czurlinowa, tak jak poprzednio, umawiając się na częściowe pokrycie jego wynagrodzenia.
Zwłaszcza, iż Łukasz Masłowski i spółka są świadomi, że latem może dojść do kilku odejść z klubu, jak choćby sprzedaż Pululu. Za napastnikiem rozgląda się coraz więcej zagranicznych klubów i może się trafić oferta nie do odrzucenia. Włodarze Jagiellonii nie chcieliby całkiem przebudować drużyny, stąd liczą na zatrzymanie choćby Czurlinowa. Macedończyk do tej pory w tym sezonie zagrał w 40 meczach we wszystkich rozgrywkach. Zdobył w nich siedem bramek i dorzucił cztery asysty. W przeszłości był związany choćby z Koln, Schalke czy Stuttgartem.
Źródło: Przegląd Sportowy