Fot. X/Real Madryt
To był trudny, sobotni wieczór dla Realu Madryt.
FC Barcelona w sobotę pokonała Real Madryt 3:2 w finale Pucharu Hiszpanii. Jeszcze w pierwszej połowie Katalończyków na prowadzenie wyprowadził Pedri. W drugiej połowie stołeczni potrafili odwrócić rezultat za sprawą trafień Kyliana Mbappe i Aurelienia Tchouameniego. Jednak ekipa Carlo Ancelottiego cieszyła się z prowadzeniajedynie przez siedem minut. W końcówce regulaminowego czasu gry wyrównał Ferran Torres. A rywali w dogrywce dobił Jules Kounde.
Kontuzje, kontuzje i jeszcze raz kontuzje
Istnieje zatem spore niebezpieczeństwo dla Realu Madryt, że ten sezon skończą bez jakiegokolwiek trofeum, bo w LaLiga także są za Barceloną.
Zwłaszcza, iż kilku zawodników „Królewskich” skończyło sobotni mecz z kontuzjami. Już na samym początku murawę opuścił Ferland Mendy. Okazało się, że ma uraz prawego mięśnia czworogłowego uda.
Potem w dogrywce kontuzji prawego kolana doznał Antonio Rudiger. Na problemy zdrowotne narzekał także Dani Ceballos. Cała trójka przejdzie badania dopiero na początku tygodnia. I wtedy wyjaśni się, czy ich przerwa potrwa dłużej niż podczas ligowego meczu z Celtą Vigo za tydzień.
Niepokój wśród kibiców Realu wzbudziło również zachowanie Viniciusa Jr, który został zresztą zmieniony przez Brahima Diaza. W przypadku Brazylijczyka chodziło głównie o zmęczenie.
Źródło: RealMadryt.pl