Fot. Mateusz Czarnecki
Jagiellonia Białystok w niedzielę niespodziewanie w Kielcach przegrała 1:3.
Mistrzowie Polski weszli w to spotkanie od prowadzenia w pierwszej połowie. Kielczanie jednak odwrócili rezultat tego spotkania po przerwie. Szkoleniowiec Jagi, Adrian Siemieniec po ostatnim gwizdku podsumował przebieg meczu.
– Rozpocznę od gratulacji dla trenera Zielińskiego i Korony Kielce za zwycięstwo. Wiedzieliśmy, że czeka nasz trudny mecz. Spodziewaliśmy się trudniejszego początku, ale do bramki wyrównującej mieliśmy dobre momenty i nasza gra się układała na niełatwym terenie – powiedział Siemieniec podczas konferencji prasowej.
Siemieniec: Mamy trudny moment
Dla Jagi to druga porażka z rzędu. Wydaje się, iż Jagiellonia trochę spadła z formą w ostatnich tygodniach. Trzeba jednak mieć na uwadze, że jeszcze niedawno łączyli grę w Ekstraklasie z Ligą Konferencji. Gdzie zresztą w LKE dotarli do ćwierćfinałów.
– Mamy trudny moment. W krótkim czasie zrobiliśmy dużo i te oczekiwania wobec nas się zmieniły. Wielokrotnie przyjmowaliśmy pochwały za ligę i puchary, a teraz trzeba przyjąć krytykę. Najważniejsze, abyśmy dalej byli razem i nie poddawali się. To wyświechtane, ale taki jest sport. Jest w nim ból i cierpienie, dlatego trzeba sobie poradzić z porażką. Taki moment, to jest test dla wszystkich, bo jak jest dobrze, to każdy jest zadowolony, a gdy nie, to różne rzeczy się dzieją. Muszę tym zarządzić i znaleźć rozwiązanie, bo coś nie działa. Pracowity tydzień przede mną – przyznał Siemieniec.
Zespół Siemieńca nadal będzie trzeci w tabeli PKO Ekstraklasy po 30. kolejce. Ma już jednak tylko dwa punkty przewagi nad Pogonią Szczecin. Do liderów, niezależnie czy będzie to Raków Częstochowa, czy Lech Poznań, będą tracić siedem oczek. W 31. serii gier podejmą Górnik Zabrze.