Fot. Facebook/Pogoń Szczecin
Pogoń Szczecin nadal czeka na pierwsze trofeum. Może je zdobyć w najbliższy piątek.
„Portowcy” już 2 maja zagrają z Legią Warszawa na PGE Narodowym w Warszawie. Pogoń rok temu miała wielką szansę na zgarnięcie Pucharu Polski, co byłoby ich pierwszym triumfem w historii. Jednakże wtedy niespodziewanie przegrała z pierwszoligową Wisłą Kraków.
Teraz ekipę ze Szczecina czeka dużo trudniejsze wyzwanie. Ale widać tam motywację i nastawienie, by wreszcie coś wygrać.
– Wiem, że mamy kolejną szansę zagrać w tym wielkim finale i wygrać to trofeum – mówi „Grosik” w rozmowie dla TVP Sport – W życiu coś się musiało wydarzyć, żeby później to życie oddało. To doświadczenie, które zebraliśmy w tym przegranym finale z Wisłą, zaprocentuje w meczu z Legią. Wierzę bardzo w ten zespół, że możemy odnieść historyczny sukces.
Wygląda na to, że Grosickiego bardziej boli też coś innego niż zeszłoroczna porażka.
– Córka też czasami nie potrafi sobie z tymi emocjami radzić. Widać, że strasznie jej zależy, żeby tata z Pogonią coś wygrał. Ona też interesuje się klubem, Pogonią, lubi przychodzić na mecze, świętować z nami, celebrować po zwycięstwach. Natomiast wie, że w piłce też się przegrywa. Na pewno ta porażka w finale też ją bardzo zabolała – przyznaje Grosicki.
Początek meczu w piątek, 2 maja o 16:00.