Fot. UEFA.com
Może się okazać, że Ansu Fati będzie kontynuował karierę w Hiszpanii.
W ostatnich miesiącach w mediach pojawiały się różne spekulacje na temat przyszłości tego skrzydłowego. Choćby kilka dni temu hiszpańska prasa sugerowała, że mógł zimą trafić na wypożyczenie do Besiktasu. Jednakże ten transfer wysypał się w ostatniej chwili, bo turecka ekipa nie awansowała do fazy pucharowej Ligi Europy.
22-latek ostatnio dostawał wreszcie okazje do gry. Hansi Flick nawet się ugiął i wystawił Fatiego w podstawowym składzie na ostatni mecz ligowy Barcelony z Mallorcą. Choć sam skrzydłowy pokazał się całkiem przyzwoicie, to wydaje się, iż długoterminowo raczej nie ma czego szukać w Katalonii.
Z najnowszych doniesień mediów wynika, że dla Fatiego pojawiła się całkiem kusząca opcja. Mówi się co prawda o zainteresowaniu między innymi z angielskich klubów, lecz istnieje także możliwość pozostania tego zawodnika w Hiszpanii. Chce go ponoć Celta Vigo. To zespół nadal walczący o grę w europejskich pucharach w następnym sezonie. Zatem, nie dość iż Ansu nie musiałby opuszczać ojczyzny, to mógłby grać w drużynie z dużymi ambicjami. Tak, czy siak wydaje się, iż to dla niego ostatnie tygodnie w Barcelonie.
Źródło: El Nacional