Fot. X/Real Madryt
Dla Realu Madryt to może być jedna z najbardziej rozczarowujących kampanii z ostatnich lat.
„Królewscy” są przyzwyczajeni do tego, że zazwyczaj na koniec sezonu triumfują, czy to w Lidze Mistrzów, czy też zdobywając mistrzostwo Hiszpanii. Tymczasem w rozgrywkach 2024/25 pod tym względem zawiedli właściwie na każdym polu. Do gabloty trafiły „jedynie” Puchar Interkontynentalny i Superpuchar Europy.
Hiszpańska prasa jest już właściwie pewna, iż gorsze wyniki oznaczają zakończenie współpracy z Carlo Ancelottim, choć jemu jeszcze przez rok trwa z klubem. Rezultaty odbiją się także na sytuacji kadrowej. Bo jeżeli Real będzie chciał ściągnąć nowe, głośne nazwiska tego lata, to musi kilku zawodników pożegnać.
A mowa nawet o siedmiu piłkarzach, co byłoby sporym odświeżeniem kadry w przypadku stołecznych. Dwóm weteranom – Luce Modriciowi i Lucasowi Vazquezowi wygasają umowy w czerwcu i nie będą przedłużone. Klub chciałby także przekształcić całkiem sytuację na lewej stronie, pozbywając się Ferlanda Mendy’ego i Frana Garcii, którzy grają poniżej oczekiwanego poziomu. Do tego grona mogą dołączyć inni defensorzy, którzy rozczarowują – Jesus Vallejo i David Alaba.
Ostatnim z wymienianych piłkarzy do odejścia jest Rodrygo. Real w przypadku sprzedaży Brazylijczyka liczyłby na najwięcej pieniędzy. Wydaje się, że Rodrygo jest obecnie najsłabszym ogniwem z trio tworzonego z Kylianem Mbappe i Viniciusem. Stąd duża kwota może przekonać „Królewskich” do transferu.
Tak czy siak, zapowiada się na aktywne lato na Santiago Bernabeu.
Źródło: Marca/Relevo