X/Formula 1
McLaren pomimo batalii, bezkonkurencyjny
Oscar Piastri z McLarena wygrał Grand Prix Miami, przed Lando Norrisem oraz George Russellem.
Już na pierwszym okrążeniu się działo. Max Verstappen walczący z Lando Norrisem o prowadzenie, bardzo agresywnie bronił się przed Brytyjczykiem wypychając go. Holendra nie spotkała za to żadna kara, a Norris musiał odrabiać straty. Również na pierwszym okrążeniu do kolizji doszło pomiędzy Jackiem Doohanem z Alpine oraz Liamem Lawsonem z Racing Bulls. Doohan wjechał w Nowozelandczyka i musiał się wycofać. Później w wyniku uszkodzeń, Lawson również wycofał się ze ścigania w Miami.
Z zamieszania korzystał Andrea Kimi Antonelli, który przesunął się na drugie miejsce. Kierowca Mercedesa nie nacieszył się długo swoim miejscem, bowiem na czwartym kółku wyprzedził go Oscar Piastri z McLarena.
Już wtedy rozpoczęły się komunikaty o możliwych opadach deszczu, jednak nic takiego się nie wydarzyło i kierowcy ścigali się na suchym torze.
Piastri dogonił Verstappena i toczył z nim batalię do 14 okrążenia, gdzie to w pierwszym zakręcie wyprzedził Holendra. Z toczącej się walki o prowadzenie korzystał Lando Norris, który szybko zaczął odzyskiwać pozycje i dołączyć się do bitwy. Kilka okrążeń toczył się ostry pojedynek pomiędzy Norrisem a Mistrzem Świata, jednak ten pierwszy koniec końców wskoczył na drugie miejsce.
Kilka okrążeń także rywalizowali Lewis Hamilton z Ferrari oraz Esteban Ocon z Haasa. Siedmiokrotny Mistrz Świata ostatecznie na 23 okrążeniu uporał się z kierowcą amerykańskiego zespołu.
Na 26 okrążeniu do boksów zjechali Antonelli oraz Carlos Sainz z Williamsa. Kółko później w boksach zameldował się Alex Albon. Następnie mieliśmy Wirtualny Samochód Bezpieczeństwa, na okrążeniu 29-tym. Powód? Awaria w bolidzie Oliviera Bearmana z Haasa. Taj jechał bardzo blisko Włocha z Mercedesa aby sobie z nim poradzić i spokojnie mu odjechać na bezpieczny dystans. W tym samym momencie Carlos Sainz chyba uznał, że gorszy być nie może i wyprzedził Charlesa Leclerca z Ferrari. Długo się nie ścigano, na 33 kółku ponownie mieliśmy VSC, który spowodował Gabriel Bortoletto z Saubera.
Po wznowieniu wyścigu oba Ferrari bardzo chciały wyprzedzić Williamsa Sainza co się udało. Leclerc i Hamilton wyprzedzili Hiszpana w pierwszym zakręcie.
Hamilton bardzo chciał wyprzedzić Leclerca, jednak zespół nie pozwolił mu na to. Brytyjczyk skomentował to mówiąc na radiu – „To nie jest dobra współpraca” . To nie koniec ciekawej komunikacji Lewisa ze swoim inżynierem.
W międzyczasie George Russell bronił się przed Maxem Verstappenem. Podopieczny Toto Wolffa obronił swoje miejsce i dojechał do metry z kilkusekundową przewagą.
Ferrari zamieniało się pozycjami kilkukrotnie, gdzie to obaj kierowcy przekonywali o swoich racjach. W pewnym momencie na informację o przewadze nad goniącym go Carlosem Sainzem odpowiedział – „Chcecie abym również go przepuścił?”. A jeśli o tym mowa o mało do tego nie doszło na ostatnim okrążeniu. No może nie dosłownie. Sainz był w zasięgu DRS i postanowił wykonać atak z dalszego miejsca tzw Dive Bomb. Ten uderzył w Ferrari jednak udało się aby obaj ukończyli wyścig, jednak na tych samych pozycjach.
Oscar Piastri miał 4.6 sekundy przewagi na Lando Norrisem. Podium z kierowcami McLarena uzupełnił Geroge Russell z Mercedesa. Ten stracił… 37.6 sekundy do zwycięzcy. Kolejne miejsca to, Max Verstappen z Red Bull Racing, Alex Albon z Williamsa, Andrea Kimi Antonelli z Mercedesa, Charles Leclerc, Lewis Hamilton obaj z Ferrari, Carlos Sainz z Williamsa a punktowaną dziesiątkę uzupełnił Japończyk z Red Bulla, Yuki Tsunoda.
Oscar Piastri takes win number FOUR of 2025 🏆
It’s an impressive McLaren 1-2 with Lando Norris in P2 👏#F1 #MiamiGP pic.twitter.com/plbdn8yXtk
— Formula 1 (@F1) May 4, 2025
Oscar Piastri uzbierał 131 punktów i umocnił się w klasyfikacji generalnej na prowadzeniu. Lando Norris jest drugi mając 115 oczek, a trzeci jest broniący tytułu Mistrza Świata, Max Verstappen (99 pkt). 6 oczek do Holendra traci George Russell z Mercedesa, z kolei aż 46 piąty w klasyfikacji generalnej Charles Leclerc z Ferrari.
W klasyfikacji konstruktorów prowadzi McLaren mając 246 punktów na koncie. Mercedes traci już 105 oczek, trzeci jest Red Bull Racing z 105 punktami, a Ferrari ma 94 punkty.
Kolejny wyścig to Grand Prix Emilii-Romanii na torze Imola w weekend 16-18 maja.