Fot. Górnik Zabrze
Górnik Zabrze już potwierdza transfery na kolejny sezon.
Do drużyny dołącza zawodnik, jakiego na Stadionie im. Ernesta Pohla nie oglądano od wielu lat. Theodoros Tsirigotis – Grek z imponującym dorobkiem bramkowym – podpisał kontrakt obowiązujący do czerwca 2027 roku, z opcją przedłużenia o kolejny sezon.
🫵⚒️ pic.twitter.com/9tc3JBnVlG
— Górnik Zabrze (@GornikZabrzeSSA) May 5, 2025
Nowa siła ofensywna w Zabrzu
W ostatnich sezonach Górnik Zabrze miał ogromne problemy z obsadzeniem pozycji napastnika. Po odejściu Igora Angulo i Jesusa Jimeneza nie udało się znaleźć piłkarza, który potrafiłby regularnie trafiać do siatki. Przesunięcia kadrowe, wypożyczenia i eksperymenty nie przynosiły rezultatów. Nawet największe nadzieje pokładane w młodym Aleksandrze Buksie czy doświadczonym Sinanie Bakisie okazały się zawodne. Z wyjątkiem Luki Zahovicia, który zdobył 7 goli, żaden snajper nie spełnił oczekiwań kibiców.
Transfer Tsirigotisa ma odmienić tę sytuację. 25-letni Grek zdobył aż 22 bramki w 27 meczach dla Iraklisu w sezonie 2024/25, co czyni go jednym z najskuteczniejszych napastników greckiej drugiej ligi. W sezonie regularnym trafiał 14 razy w 18 meczach, a w fazie play-off dorzucił 7 goli w 7 występach. Dorzucił do tego bramkę w krajowym pucharze. Takie liczby budzą respekt, niezależnie od klasy rozgrywkowej.
Spekulacje o możliwym przejściu Tsirigotisa do Górnika pojawiały się już w marcu. Warto wspomnieć, że nowy nabytek Górnika miał już okazję współpracować z Gabrielem Barbosą, innym ofensywnym wzmocnieniem klubu. Obaj spotkali się wcześniej w Levadiakosie, choć ich wspólny epizod był krótki. Teraz będą mogli stworzyć duet, który ma szansę siać postrach w obronach ekstraklasowych drużyn.
To nie pierwszy raz, gdy Górnik Zabrze sięga po napastnika z Grecji. Poprzednim był Giorgios Giakoumakis, który nie zdołał zagościć w pamięci kibiców na długo. W barwach Górnika rozegrał 12 meczów i zdobył zaledwie 3 bramki. Klub nie zdecydował się na jego wykupienie z AEK Ateny. Dalsza kariera Giakoumakisa potoczyła się jednak bardzo ciekawie – przez ligę holenderską i szkocką trafił do MLS, a następnie do Meksyku, gdzie dziś gra dla Cruz Azul.
Źródło: Własne/Górnik Zabrze/Goal.pl