Fot. Mateusz Czarnecki
Chyba mało kto się spodziewał, że Migouel Alfarela po tym sezonie będzie wzbudzał takie zainteresowanie na rynku transferowym.
Niemal rok temu Legia Warszawa dość mocno walczyła o Alfarelę, który wówczas reprezentował Bestię. Ostatecznie doszło do transferu za milion euro, a „Wojskowi” do tej pory rzadko wydawali takie kwoty. Niestety dla stołecznych, 27-latek nie spełnił pokładanych w nim nadziei. Dostawał okazje do gry, zebrał 22 występy. Przełożyło się to na bilans jednej bramki i dwóch asyst. Zimą trafił zatem na wypożyczenie, a wybór padł na greckie GS Kallithea.
Wygląda na to, że ta decyzja to był strzał „w dziesiątkę”. Francuz w Grecji spisywał się dużo lepiej. Na dwanaście spotkań strzelił pięć goli. Swoją formą wzbudził zainteresowanie wśród niemal wszystkich czołowych ekip z tamtejszej ligi. Bowiem sama Kallithea raczej nie będzie miała możliwości na jego wykupienie – uzgodniona kwota w klauzuli wynosi 3 miliony euro.
Okazuje się jednocześnie, iż Alfarela miałby możliwość przenosin do całkiem innego kraju. Jego sytuację ma monitorować szkocki Hibernian. Na ten moment w tamtejszej ekstraklasie zajmują trzecie miejsce i mają spore szanse na grę w eliminacjach do Ligi Europy. To dałoby dodatkowe fundusze do budżetu Hibernianiu na letnie wzmocnienia. Kwestia decyzyjna byłaby w głównej mierze po stronie Legii i Alfareli.
Źródło: Goal.pl/Piotr Koźmiński