Fot. Mateusz Czarnecki
To trudna końcówka sezonu dla mistrzów Polski. Jagiellonia Białystok nie zanotowała zwycięstwa od trzech kolejek.
Tym samym ekipa Adriana Siemieńca wyklucza się z walki o obronę tytułu. Do lidera – Rakowa Częstochowa tracą już dziewięć punktów. Na trzy mecze przed końcem. A nie jest wcale takie pewne, że w tej formie utrzymają się na podium ligi, bo za plecami czyhają już Pogoń Szczecin i Legia Warszawa.
Na domiar złego – komplikuje się sytuacja kadrowa Jagiellonii. Lamine Diaby-Fadiga nie był co prawda kluczowym zawodnikiem „Jagi”, ale regularnie zmieniał podstawowych piłkarzy, w tym Afimico Pululu.
Podczas ostatniego meczu ligowego z Górnikiem Zabrze, Diaby-Fadiga niespodziewanie pojawił się jednak w podstawowym składzie. I nie skończyło się to najlepiej dla 24-latka. Póki co nie ma oficjalnych wieści, lecz zdaniem Tomasza Kupisza – to może być koniec sezonu dla napastnika Jagiellonii.
– Najprawdopodobniej to skręcenie stawu skokowego. Dziś ma zostać wykonany rezonans, a w kolejnych dniach będziemy już na 100 procent wiedzieć, co dokładnie się stało – przekazał Kupisz na antenie „Meczyków”.
Diaby-Fadiga został ściągnięty do Białegostoku przed sezonem 2024/25 po przygodzie z Paris FC. Francuz wystąpił w 42 meczach we wszystkich rozgrywkach. Zdobył w nich jednak tylko trzy bramki.
Źródło: Meczyki.pl