X/AlpineF1Team
Kilka wyścigów dla Argentyńczyka
Dopiero co informowaliśmy o możliwej zamianie w fotelach pomiędzy Jackiem Doohanem i Franco Colapitnto i mamy to. Alpine oficjalnie poinformowało, że Franco Colapinto zajmie miejsce Jacka Doohana. Argentyńczyk będzie pełnił rolę kierowcy wyścigowego już od Grand Prix Emilii-Romanii do Grand Prix Wielkiej Brytanii. Doohan pozostaje w zespole jako kierowca rezerwowy, oraz jako pierwsza opcja na zmianę gdyby coś wydarzyło się kierowcom zespołu.
¡VamosFranco! 🇦🇷@FranColapinto will be making the step up to race driver for the next five races. pic.twitter.com/tafrINGm4B
— BWT Alpine Formula One Team (@AlpineF1Team) May 7, 2025
Flavio Briatore w komunikacie prasowym komentuje tę zmianę – Po przeanalizowaniu pierwszych wyścigów sezonu, podjęliśmy decyzję o umieszczeniu Franco w samochodzie obok Pierre’a na kolejne pięć wyścigów. Przy tak wyrównanej stawce w tym roku i konkurencyjnym samochodzie, który zespół drastycznie poprawił w ciągu ostatnich 12 miesięcy, jesteśmy w sytuacji, w której widzimy potrzebę rotacji w naszym składzie. Nadal wspieramy Jacka w zespole, ponieważ do tej pory zachowywał się bardzo profesjonalnie w roli kierowcy wyścigowego. Następne pięć wyścigów da nam możliwość wypróbowania czegoś innego, a po tym okresie ocenimy nasze opcje.
Franco Colapinto twierdzi, że był cały czas gotowy na tę zmianę oraz, że jest bardzo wdzięczny za szansę, którą dał mi Briatore – Po pierwsze, chcę podziękować zespołowi za danie mi możliwości rywalizacji w kolejnych pięciu wyścigach. Będę ciężko pracował z zespołem, aby przygotować się do następnego wyścigu w Imola i nadchodzącego triple-header, który bez wątpienia będzie intensywny i będzie dużym wyzwaniem dla wszystkich. Pozostałem przygotowany i jestem tak gotowy, jak to tylko możliwe, dzięki programowi testów wsparcia wyścigowego zespołu, a także na symulatorze w Enstone. Zrobię wszystko, co w mojej mocy, aby szybko nabrać prędkości i dać z siebie wszystko, aby osiągnąć jak najlepsze wyniki u boku Pierre’a.
Jack Doohan mówi, że będzie wciąż wspierał zespół, oraz to, że jest wdzięczny za otrzymaną szansę – Jestem bardzo dumny, że udało mi się zrealizować moją życiową ambicję zostania zawodowym kierowcą Formuły 1 i na zawsze będę wdzięczny zespołowi za pomoc w realizacji tego marzenia. Oczywiście ten ostatni rozdział jest dla mnie trudny, ponieważ jako zawodowy kierowca naturalnie chcę się ścigać.Na razie nie będę się wychylał, będę ciężko pracował, z zainteresowaniem obserwował kolejne pięć wyścigów i będę dążył do osiągnięcia moich osobistych celów.