Fot. Zagłębie Lubin
Zagłębie Lubin w trakcie 32. kolejki utrzymało się w Ekstraklasie! Podopieczni Leszka Ojrzyńskiego wzięli sprawy w swoje ręce, pokonali 2:1 Widzew i nie muszą patrzeć na wyniki innych spotkań.
Od początku meczu Zagłębie narzuciło swój styl gry. Widzew trochę zaskoczony takim obrotem spraw długo nie mógł się odnaleźć na boisku w Lubinie. Gospodarze zebrali owoce tego dobrego początku w 27. minucie. Po akcji prawą stroną Reguła dośrodkował w pole karne tak, że obrońcy nie byli w stanie przeciąć toru lotu tej piłki. Zrobił to czekający na dalszym słupku Tomasz Pieńko, który otworzył wynik meczu. Widzew nie potrafił stworzyć składnych akcji, ale wyrównał po rzucie rożnym. Po dośrodkowaniu Tupty piłkę w siatce umieścił Mateusz Żyro. Lubinianie mogli czuć się niepocieszeni, bo zasłużyli na prowadzenie w tym meczu i jeszcze przed przerwą na to prowadzenie wrócili, również po rzucie rożnym. Minął się z piłką Gikiewicz i Igor Orlikowski musiał umieścić futbolówkę w siatce. Po przerwie Zagłębie weszło w tryb obrony wyniku i wzorowo się z tego zadania wywiązało.
Te trzy punkty oznaczają, że lubinianie, którzy w momencie przyjścia Leszka Ojrzyńskiego byli w strefie spadkowej, są już spokojni o ligowy byt, bo mają 36 punktów. Widzew ma tylko oczko więcej.
Zobacz skrót
10.05.2025 r., 32. kolejka PKO BP Ekstraklasy, KGHM Arena
KGHM Zagłębie Lubin – Widzew Łódź 2:1 (2:1)
Pieńko 27′, Orlikowski 43′ – Żyro 32′