Fot. West Ham United
Łukasz Fabiański wkrótce opuści West Ham United. Karierę mógłby zakończyć, wracając do miejsca, gdzie wszystko się dla niego zaczynało.
Polski bramkarz w lipcu po siedmiu latach opuści „Młoty”. Choć niespodziewanie w wieku 40 lat znowu stał się podstawowym zawodnikiem tej ekipy, to nie zdecydowano się na przedłużenie współpracy.
Wielu kibiców Legii Warszawa widziałoby „Fabiana” powracającego do Ekstraklasy choćby na jeden sezon. On sam na razie nie wystosował jakiejkolwiek deklacji odnośnie dalszych planów. Natomiast Sebastian Staszewski na antenie „Meczyków” nie wykluczył scenariusza, w którym Fabiański kończy karierę właśnie w barwach Legii.
– Po informacji, że Łukasz Fabiański opuszcza West Ham, zaktywizowali się kibice Legii, że super by było… […] Tam jest kwestia syna, który chodzi do szkoły. On chciałby, żeby syn tam szkołę ukończył – tłumaczy Staszewski.
– Ja bym wcale definitywnie nie mówił „nie”. Michał Żewłakow ma w sobie tyle uroku. Finanse to ostatnia kwestia, jaką Łukasz poruszy w rozmowie. Jeśli będzie chciał emocjonalny krok wykonać i się pożegnać, to uważam, że są w stanie się dogadać. Tutaj zostawiłbym otwartą furtkę – dodał dziennikarz.
Fabiański grał dla Legii Warszawa w latach 2005-07. Warto pamiętać, że wcale nie tak dawno, na zakończenie kariery przy Łazienkowskiej zdecydował się choćby Artur Boruc.