Fot. Mateusz Czarnecki
Raków Częstochowa wystosował oficjalne oświadczenie w sprawie rasistowskiego incydentu.
Wczorajszy mecz Rakowa z Jagiellonią Białystok dostarczył wiele emocji. Było to starcie niezwykle ważne dla obu ekip. Medaliki walczą z Lechem o mistrzostwo Polski, natomiast goście próbują utrzymać się na trzecim miejscu w tabeli, które daje udział w eliminacjach do Ligi Konferencji. Świetne widowisko na boisku zostało niestety przykryte skandalicznymi wydarzeniami na trybunach. Po drugiej bramce z rzutu karnego Afimico Pululu rozbrzmiały z sektoru gospodarzy głośne odgłosy naśladowania małpy. Napastnik Jagiellonii powiedział po meczu, że to nie pierwszy raz, kiedy spotyka się z taką sytuacją na polskich boiskach. Nagrania z tego momentu obiegły media społecznościowe i Raków Częstochowa dzisiejszego popołudnia wystosował na swojej stronie oficjalny komunikat:
Stanowczo potępiamy wszelkie przejawy rasizmu na naszym stadionie. Tego typu zachowania są całkowicie sprzeczne z wartościami, które wyznajemy jako klub. Nagranie upublicznione w mediach społecznościowych dokumentuje incydent wywołany przez niewielką grupę osób. Nie zmienia to faktu, że takich zachowań nie akceptujemy i nigdy nie będziemy tolerować. Pragniemy szczerze przeprosić Afimico Pululu za ten karygodny incydent. Podejmujemy również natychmiastowe działania, by zidentyfikować sprawców i wyciągnąć konsekwencje.
Raków wciąż przewodzi w tabeli PKO BP Ekstaklasy, ale może stracić status lidera po ewentualnym dzisiejszym zwycięstwie Lecha Poznań. Jagiellonia natomiast ma już sześć punktów przewagi nad czwartą Pogonią Szczecin i tylko katastrofa może sprawić, że nie zobaczymy zespołu z Białegostoku w europejskich zmaganiach.