Fot. X/Iga Świątek
Jeżeli sprawdzi się najgorszy scenariusz dla Igi Świątek, to dawno nie była tak nisko w rankingu WTA.
Czas na rozstrzygnięcia w Rzymie
W czwartek poznaliśmy skład finalistek turnieju WTA w Rzymie. Najpierw reprezentantka gospodarzy – Jasmine Paolini pokonała Amerykankę Peyton Stearns. Potem, zawodniczka z USA Coco Gauff wyeliminowała Chinkę Qinwen Zheng. Tym samym w decydującym starciu skonfrontują się trzecia (Gauff) z piątą (Paolini) tenisistką z rankingu WTA.
Co ciekawe, dla obydwóch zawodniczek będzie to pierwszy finał w Rzymie.
https://twitter.com/TheTennisLetter/status/1923140791771578531
Co to oznacza dla Świątek?
Świątek natomiast w Rzymie dotarła zaledwie do trzeciej rundy. Podchodziła do turnieju jako obrończyni trofeum, zatem straci sporo punktów. Wobec słabszego wyniku już wiadomo, że Polkę miną w oficjalnym zestawieniu i Gauff i Jessica Pegula.
A to może nie być koniec jej spadku. Gdyby Paolini pokonała Gauff w finale turnieju w Rzymie (mecz odbędzie się w sobotę), to raszynianka w najbliższy poniedziałek znajdzie się na piątej pozycji w rankingu WTA.