Fot. X/Iga Świątek
W sobotę zakończył się turniej WTA 1000 w Rzymie. Iga Świątek nie dość, że nie obroniła tytułu, to odpadła już w trzeciej rundzie.
Całe zawody wygrała Jasmine Paolini, pokonując w finale Coco Gauff. Obydwie zawodniczki wcześniej były za Świątek w rankingu WTA. Już wiadomo, że w najnowszym notowaniu wyprzedzą Polkę. Raszyniankę minie także Jessica Pegula. Tym samym Iga w poniedziałek znajdzie się na piątej pozycji.
Złe wieści przed Roland Garros
Dla Świątek to wszystko o tyle się nieszczęśliwie złożyło, że nadchodzi kolejny ważny turniej – French Open. Tam także będzie bronić tytułu. Zadanie będzie utrudnione, bo będzie rozstawiona właśnie z numerem piątym. Tym samym, jeżeli dotrze przynajmniej do ćwiercfinałów, to może się okazać, iż od tego etapu będzie grała jedynie z zawodniczkami z top 4. Czyli wyżej notowanymi od niej.
Polka nadal czeka na pierwsze turniejowe zwycięstwo w tym sezonie. Podczas gdy w ostatnich latach dominowała „na mączce”, to w tym razem ma spore problemy. Co ogólnie niepokoi odnośnie jej formy.
French Open startuje już 19 maja. Finał odbędzie się 8 czerwca.