Fot. Mateusz Czarnecki
Marc Gual jest na celowniku jednego z amerykańskich klubów.
Sezon 2024/25 Legii Warszawa zostanie zwieńczony meczem ze Stalą Mielec. Wciąż niepewna jest przyszłość Goncalo Feio, który nadal nie dostał propozycji przedłużenia kontraktu. Po dołączeniu nowego dyrektora sportowego Michała Żewłakowa dużo mówi się także o tym, co stanie się z pewnymi piłkarzami. Przy Łazienkowskiej latem czeka nas zapewne mała rewolucja, która może uwzględnić jednego z najbardziej bramkostrzelnych zawodników Legionistów. Mowa tu oczywiście o Marcu Gualu, który jest obiektem zainteresowań Real Salt Lake. Klub ze stolicy stanu Utah obserwuje Hiszpana od pewnego czasu.
Tomasz Włodarczyk na łamach Meczyków poinformował, że ekipa z MLS byłaby w stanie wyłożyć kwotę w przedziale 1-1,5 miliona dolarów. Skauci Real Salt Lake byli obecni m.in. na domowym meczu Legii z Lechem Poznań, gdzie jednak nie mieli zbytnio okazji do podziwiania tego gracza. Gual wówczas nie znalazł się w podstawowym składzie i zagrał tylko 33 minuty. Odejście 29-letniego jest z pewnością możliwe. Gual co prawda stosunkowo często wpisywał się na listę strzelców, ale jego gra pozostaje mocno nierówna i dobre występy przeplata tymi słabszymi. Nie można wykluczyć więc, że gdy pojawi się dobra oferta na stole stołecznego klubu, to zostanie podjęta decyzja o pożegnaniu się z Gualem.
Mijająca kampania Legii Warszawa jest ciężka do oceny. Legioniści co prawda wygrali Puchar Polski, ale ich gra w PKO BP Ekstraklasie pozostawia wiele do życzenia. Podopieczni Feio zakończą zmagania na piątym miejscu. Real Salt Lake natomiast po czternastu meczach w MLS zajmuje 12. lokatę w tabeli konferencji zachodniej. Gual w tym sezonie zagrał w 47 meczach, w których dziewiętnaście razy wpisywał się na listę strzelców, dokładając siedem asyst.