Fot. Mateusz Czarnecki
To był dzień pożegnań dla Legii Warszawa.
Samo spotkanie „Wojskowych” ze Stalą Mielec w 34. kolejce PKO Ekstraklasy nie miało już większego znaczenia dla układu ligowej tabeli. Jasne było, że stołeczni skończą sezon na piątym miejscu, a mielczanie spadną do Betclic I Ligi.
Mimo to mógł to być dość „wesoły” mecz dla postronnego kibica. Stal ponownie narobiła legionistom problemy. Za każdym razem to gospodarze musieli odpowiadać na trafienia rywali. O ile w pierwszej połowie nie zobaczyliśmy goli, to druga przyniosła wymianę ciosów. Najpierw Łukasz Wolsztyński wykorzystał rzut karny, na co odpowiedział Tomas Pekhart. Potem po golu Mateusza Matrasa wyrównał tym razem Paweł Wszołek. I skończyło się też wynikiem 2:2.
Pożegnania przy Łazienkowskiej
Pod koniec meczu na murawie zameldował się… Michał Kucharczyk. „Kuchy” został zarejestrowany dopiero na ostatnią kolejkę ligi. Był to jednocześnie dla niego 350 występ w barwach Legii Warszawa.
Ten dzień był wyjątkowy dla Kuchego #Legia #Multiliga pic.twitter.com/mQNPVpflPe
— SportowyNet (@SportowyNet) May 24, 2025
To nie wszystko, bowiem po ostatnim gwizdku pożegnano jeszcze Luquinhasa i Tomasa Pekharta, którzy odchodzą z zespołu po tym sezonie.
Ciągle nie jest jasne, czy w klubie pozostanie Goncalo Feio, któremu wkrótce wygasa kontrakt.