Igor Tudor pozostanie trenerem Juventusu przynajmniej do zakończenia Klubowych Mistrzostw Świata 2025.
Choć przyszłość Chorwata w Turynie wciąż nie jest do końca jasna, jedno wiadomo już na pewno. To właśnie on poprowadzi zespół Starej Damy w turnieju, który rozpocznie się 14 czerwca. Decyzja ta zapadła po spotkaniu władz klubu ze szkoleniowcem i jego agentem. Miało na celu wyjaśnienie niejednoznacznych wypowiedzi trenera po niedzielnym zwycięstwie nad Venezią.
Tymczasowe przedłużenie współpracy
Po wygranej 3:2 z Venezią Juventus zapewnił sobie miejsce w Lidze Mistrzów, co automatycznie uruchomiło zapis o przedłużeniu kontraktu Tudora. Mimo to klub może rozwiązać umowę, płacąc symboliczne odszkodowanie w wysokości 1 miliona euro. Jak donosi Sportitalia, mimo tej możliwości, decyzja o pozostawieniu Tudora na stanowisku zapadła przynajmniej do czasu zakończenia Klubowych Mistrzostw Świata.
Agent szkoleniowca, Anthony Seric, podkreślił, że jego klient ma dobre relacje z dyrektorem sportowym Cristiano Giuntolim i zarządem klubu. „Nie wywieramy presji. Igor w pełni szanuje proces decyzyjny klubu i nadal ma nadzieję na prowadzenie zespołu także w kolejnym sezonie” – powiedział na antenie Sky Sport.
Choć klub zdecydował, że Chorwat poprowadzi drużynę w Katarze, sam trener oczekuje konkretnych decyzji przed rozpoczęciem rozgrywek. „To nie byłoby poważne wobec klubu ani wobec mnie, gdybyśmy pojechali na turniej bez wcześniejszych ustaleń co do przyszłości” – zaznaczył Tudor po meczu ligowym.
Szkoleniowiec nie ukrywa, że chce mieć pewność co do swojej roli w przyszłym sezonie jeszcze przed pierwszym gwizdkiem Klubowych Mistrzostw Świata. W mediach coraz głośniej mówi się o potencjalnym powrocie Antonio Conte, który miałby przejąć stery w Juventusie po zakończeniu międzynarodowego turnieju.