Fot. Facebook/Krzysztof "Diablo" Włodarczyk
Krzysztof „Diablo” Włodarczyk w wieku 43 lat ponownie został mistrzem świata.
W niedzielę, 25 maja podczas gali Knockout Boxing Night 39 „Diablo” pokonał młodszego Adama Balskiego i sięgnął po tymczasowy pas WBC w kategorii bridger.
To będzie koniec dla „Diablo”?
Nie jest jednak pewne, czy zobaczymy jeszcze Włodarczyka w ringu. Problemy miał już na kilka dni przed wspomnianą walką. Przyznał, że trafił do szpitala po zasłabnięciu.
Kolejne ziarno niepewności zasiał promotor boksera – Andrzej Wasilewski. Ten zasugerował wręcz, iż rozważą zakończenie zawodowej kariery.
– To pewnie jest czas, żeby usiąść z Krzysiem i zastanowić się, czy nie rozważyć wariantu odejścia z pasem – tłumaczy Wasilewski w rozmowie dla portalu bokser.org – Mój apetyt też rośnie, tak jak Krzyśka – sukcesów, emocji itd. Żadna z możliwości nie jest wykluczona, ale ja ją Krzysiowi pod rozwagę też podsunę. Jednak 71 walk zawodowych, 25 lat kariery zawodowej, 30 operacji – łokci, kolan, barków… Przecież to jest straszna liczba.
Wszystko jest teraz oczywiście w rękach Włodarczyka. Ma zapewne świadomość, że wiek robi swoje u sportowców i będzie mu trudniej. Z drugiej strony – zwycięstwo nad Balskim ponownie może napędzić jego karierę.