Fot. Mateusz Czarnecki
Lech Poznań dopiero co mógł świętować zdobycie mistrzostwa Polski, ale już musi myśleć o kolejnym sezonie.
„Kolejorz” będzie grał w eliminacjach do Ligi Mistrzów. Jeżeli przejdzie przynajmniej jedną rundę, to bedzie miał zapewnione europejskie puchary na wiosnę. Co najmniej Ligę Konferencji. W Poznaniu myślą jednak o walce o Champions League.
Mając taką perspektywę, mistrzowie Polski powinni przygotować jak najszerszą kadrę.
– Zawsze możemy być mocniejsi. Mamy olbrzymią jakość w zespole. W Ekstraklasie często wygrywaliśmy będąc drużyną – naszą intensywnością grania i organizacją. Z drugiej strony, gdy nie szło, decydowały indywidualności. Jak choćby w meczu z Legią, który był na „styku” – zwraca uwagę dyrektor sportowy Lecha, Tomasz Rząsa w rozmowie dla „WP Sportowe Fakty”.
– Na pewno chcemy wydać pieniądze na jakościowych piłkarzy. Tu nie będzie kalkulacji. Zawsze zaczynamy od rynku krajowego. Patrzymy na to, kogo mamy w akademii, na Polaków grających w lidze, później na zagranicznych zawodników z Ekstraklasy, a dopiero następnym krokiem jest rynek poza Polską – tłumaczy działacz.