Servette FC/X
Słowak przenosi się do wicemistrza Szwajcarii.
Motor Lublin był jedną z rewelacji minionego już sezonu 2024/25 PKO BP Ekstraklasy. Beniaminek rozgościł się w lidze bardzo szybko, co zostało zwieńczone rekordowym (w historii klubu) siódmym miejscem w tabeli. Ten niewątpliwy sukces nie zostałby osiągnięty bez kluczowych bramek Samuela Mraza. Słowak trafiał do siatki aż 16 razy. Był to jeden z najbardziej bramkostrzelnych zawodników tego sezonu polskiej ligi, gdyż więcej trafień mieli tylko Efthymios Kolouris, Mikael Ishak oraz Benjamin Kallman.
Problemem okazywały się jednak przedłużające się od miesięcy negocjacje w sprawie przedłużenia kontraktu. O odejściu 28-latka mówiło się już zimą, kiedy to Neftchi Baku wyrażało poważne zainteresowanie napastnikiem Motoru Lublin. Ostatecznie Mraz na Lubelszczyźnie został, ale umowy nie udało się przedłużyć. Klub oraz sam zawodnik mieli chęci do tego, ale rozmowy nie zakończyły się powodzeniem. Wygasający kontrakt oznaczał to, że Mraz został wolnym agentem i mógł wybrać sobie przyszłą drużynę.
Reprezentant Słowacji zdecydował się finalnie na Servette FC. To wicemistrz Szwajcarii z tego sezonu, który latem będzie walczył o udział w Lidze Mistrzów. Samuel Mraz podpisał z zespołem z Châtelaine umowę do 2027 roku. Napastnik spędził w Lublinie półtora roku. Rozegrał w tym czasie 50 meczów, w których strzelił łącznie 22 gole oraz zanotował cztery asysty. Był on kluczowym trybikiem w maszynie Mateusza Stolarskiego, który pomógł Motorowi nie tylko w upragnionym awansie do Ekstraklasy, ale też i w bardzo udanym sezonie tuż po powrocie do najwyższej klasy rozgrywkowej.