Wikimedia Commons
Rośnie forma obrończyni trofeum w Paryżu! Świątek komfortowo w trzeciej rundzie Roland Garros po pokonaniu Emmy Raducanu 6:1,6:2.
Tak się ułożyło losowanie, że w dwóch pierwszych rundach paryskiego szlema Iga mierzyła się z zawodniczkami, z którymi wygrywała na początku drogi w tegorocznym Australian Open. Po zwycięstwie ze Sramkovą, przyszedł czas na pojedynek z Emmą Raducanu. W Melbourne było 6:1,6:1 dla Polki.
Iga w strefie komfortu
Brytyjka zaproponowała warunki gry bardzo komfortowe dla Świątek. Mecz toczył się głównie z głębi kortu, Polka pewnie operowała forehandem. Za to Raducanu nie potrafiła zaproponować nic innego, co zaskoczyłoby Polkę. Mimo że gemy w pierwszym secie były dość wyrównane, to jednak od stanu 1:1 wszystkie trafiały na konto Świątek, która objęła prowadzenie.
Od początku drugiego seta obrończyni trofeum kontynuowała obraną drogę, która dała komfortowy awans do trzeciej rundy. Już na początku Polka zyskała przewagę przełamania. Co prawda w czwartym gemie Brytyjka miała aż cztery breakpointy, ale nie zdołała chociaż raz wygrać gema przy serwisie raszynianki. Świątek obroniła prowadzenie po prawie dziesięciominutowym gemie, dołożyła kolejne przełamanie i zamknęła mecz 6:1,6:2. Iga potwierdza, że w Paryżu czuje się jak w domu. Rozegrała bardzo dobry mecz, zanotowała ponad 30 uderzeń kończących i zasłużenie znalazła się w trzeciej rundzie.
W piątym pojedynku z Raducanu Polka odniosła piąte zwycięstwo. Po 80 minutach Świątek znalazła się komfortowo w trzeciej rundzie. Spotkanie trzeciej rundy raszynianka rozegra w piątek. Za to w czwartek o trzecią rundę powalczy Magdalena Fręch. Jej przeciwniczką będzie Marketa Vondrousova. Początek meczu dokładnie o 11:00.