Eduardo Hagn/X
Pojawiły się komplikacje w sprawie potencjalnego transferu napastnika do Arsenalu.
Nie ma żadnej tajemnicy, że Arsenal poszukuje na pełną skalę nowego napastnika. Ma być to ostatni brakujący element, który pomoże Kanonierom w zdobyciu trofeów. Najgłośniej mówi się o dwóch zawodnikach – Victorze Gyokeresie oraz Benjaminie Sesko. Liczbowo lepiej wypada snajper Sportingu, ale Słoweniec także cieszy się dużym zainteresowaniem. Pojawił się jednak spory problem. Brytyjskie The Telegraph podało, że RB Lipsk zaakceptuje wyłącznie klauzulę wykupu, która wynosi ogromne 93 miliony funtów. Niemiecki klub nie chce negocjować tej kwoty i niechętnie podchodzi do sprzedaży Seski, który jest związany umową do końca czerwca 2029 roku.
To sprawia, że transfer 21-latka do wicemistrzów Anglii będzie niezwykle trudny do zrealizowania. Arsenal może skupić się w takim przypadku na pozyskaniu Victora Gyokeresa, który będzie tańszą opcją. Klauzula odstępnego Szweda oscyluje w przedziale od 60 do 70 milionów funtów. Jak będzie w rzeczywistości? Wydaje się, że to Gyokeres ma większe szanse na trafienie do Arsenalu. Rzekomo Arteta ma preferować bardziej napastnika RB Lipsk, ale zarząd klubu może uznać to za zbyt kosztowny ruch. Sesko w tym sezonie wystąpił w 45 meczach, w których strzelił 21 goli oraz zanotował 6 asyst. Gyokeres był skuteczniejszym graczem – w 52 spotkaniach zdobył aż 54 gole i dołożył 13 asyst.