Fot. Mateusz Czarnecki
Wisła Kraków kolejny rok musi pogodzić się z brakiem awansu do PKO Ekstraklasy.
„Biała Gwiazda” nie może wydostać się z I Ligi. Spadła tam już w sezonie 2021/22 i bezskutecznie kolejny rok walczyła o powrót na najwyższy poziom. Tym razem udało się jej dostać do baraży. Jednak już w półfinałach musiała uznać wyższość Miedzi Legnica (0:1).
Może tym samym powoli kończyć się cierpliwość kibiców, którzy przynajmniej czwarty rok będą musieli poczekać na awans. Prezes klubu, Jarosław Królewski chce jednak podejść do sprawy tym razem na spokojnie. Póki co zapowiada się, że Mariusz Jop będzie kontynował pracę w Krakowie.
– Nie będziemy robić już większych rewolucji w tym zakresie. Myślę, że udowodnił, że zna się na swoim fachu. Pomożemy mu w oknie transferowym i mam nadzieję, że rozpoczniemy następny sezon w spokoju. I myślę, że bardziej efektywnie z efektownym zakończeniem – zapowiedział Królewski – Naszym celem będzie utrzymanie najlepszych jakościowo graczy. Niestety nie mogę dziś obiecać, jak to się skończy. Każdy ma swoje marzenia, pragnienia i ambicje.
Jop objął Wisłę we wrześniu. W przeszłości pracował w Wiśle zarówno jako tymczasowy trener, jak i asystent. A jako piłkarz grał dla „Białej Gwiazdy”.
O awans do PKO Ekstraklasy zagra Wisła Płock z Miedzią Legnicą.