https://x.com/MotorLublin/status/1855173493677043768/photo/1
Pomocnik przedłużył kontrakt z polskim klubem.
Latem zeszłego roku niemałym szokiem okazało się, że niedoszły następca Sergiego Busquetsa w FC Barcelonie zawita do stolicy Lubelszczyzny. Był to niespodziewany ruch, zważywszy, że chodziło o beniaminka wracającego do najwyższej klasy rozgrywkowej po 32 latach przerwy. I co prawda kariera Sergiego Sampera nie potoczyła się tak, jak planowano, ale wciąż był to duży ruch jak na realia PKO BP Ekstraklasy. W końcu mowa tu o zawodniku, który w CV ma grę w seniorskiej drużynie Dumy Katalonii, ale też i Granady CF, UD Las Palmas lub chociażby Vissel Kobe.
Hiszpan podpisał wówczas kontrakt na rok z Motorem Lublin, aby udowodnić, że wciąż może być ważnym zawodnikiem w zespole. Wniósł on nie tylko wielkie doświadczenie, ale też i jakość czysto sportową. Samper miał bardzo udaną rundę jesienną. Stał się jednym z kluczowych zawodników w maszynie Mateusza Stolarskiego, nie tylko będąc solidnym w rozbijaniu akcji defensywnych rywali, ale przede wszystkim zapewniając świetne rozgrywanie i stwarzanie okazji swoim kolegom z drużyny.
Dla 30-latka gorsza okazała się runda wiosenna. Wychowanek FC Barcelony stracił miejsce w podstawowym składzie i jego forma odbiegała od tej sprzed kilku miesięcy. Zwłaszcza były zauważalne u niego braki motoryczne i fizyczne, które zmuszały niejednokrotnie Sampera do fauli. A te okazywały się nieraz bardzo bolesne dla Motoru. Pomocnik w ostatnich miesiącach zobaczył aż dwie czerwone kartki – w spotkaniach przeciwko Jagiellonii oraz Cracovii. Meczach, które lublinianie finalnie przegrali, gdyż byli zmuszeni do grania w dziesięciu.
Jednakże Motor Lublin postrzega miniony sezon Hiszpana jako pozytywny. Dlatego tuż po zakończeniu kampanii 2024/25 podjęto decyzję o przedłużeniu kontraktu z Sergim Samperem. Umowa będzie obowiązywać do 2026 roku. W tym sezonie zagrał on w barwach Motoru w 25 meczach, które przełożyły się na jedną asystę. Samper często podkreślał, że czuje się dobrze w Lublinie i nie kryje tego też w oficjalnym komunikacie klubu:
Jestem szczęśliwy, że nadal będę reprezentował barwy Motoru. Bardzo dobrze się tutaj czuję i cieszę się z tego, co udało nam się osiągnąć w ostatnim sezonie. Mam nadzieję, że nadchodzący sezon będzie co najmniej tak samo udany i dostarczymy naszym kibicom wielu powodów do radości.