Fot. kpslublin.pl
Reprezentant kraju, Mikołaj Sawicki, uzyskał pozytywny wynik testu antydopingowego.
Informację tę oficjalnie potwierdziła Polska Agencja Antydopingowa, a zawodnik został tymczasowo zawieszony. Sprawa wywołała ogromne poruszenie w środowisku.
Kontrola antydopingowa i zawieszenie Sawickiego
Test, który wykazał obecność zabronionej substancji w organizmie Mikołaja Sawickiego, został przeprowadzony podczas finałowego meczu PlusLigi, w którym Bogdanka LUK Lublin walczyła o mistrzostwo Polski. Po otrzymaniu wyników próbki A, zawodnik został natychmiast zawieszony, a sprawa trafiła do dalszego postępowania. Jak podkreślił Michał Rynkowski, szef POLADA, na tym etapie nie ujawniono jeszcze, o jaką substancję chodzi. Mmoże ona być stosowana w celach terapeutycznych. Ale Sawicki nie posiadał odpowiedniego wyłączenia medycznego.
Zgodnie z procedurami, siatkarz ma prawo do zbadania próbki B, na co przysługuje mu siedem dni od momentu poinformowania o naruszeniu przepisów antydopingowych. Do tej pory nie zdecydował się jeszcze na ten krok, a termin upływa 6 czerwca.
Sawickiemu grozi nawet czteroletnia dyskwalifikacja. Taka kara przewidziana jest za stosowanie substancji, którą wykryto podczas kontroli. W przypadku potwierdzenia naruszenia przepisów, zawodnik może zostać wykluczony zarówno z rozgrywek ligowych, jak i reprezentacyjnych na długi czas.
Sawicki był jednym z odkryć sezonu i miał realne szanse na regularne występy w kadrze narodowej. Trener Nikola Grbić początkowo tłumaczył nieobecność zawodnika chorobą. Szybko okazało się, że przyczyną absencji są poważniejsze okoliczności związane z naruszeniem przepisów antydopingowych.
Co ciekawe, Bogdanka dopiero co ogłosiła w piątek, że zawodnik zostanie w klubie na sezon 2025/26.
Źródło: TVP Sport