Fot. Mateusz Czarnecki
Widzew Łódź spróbuje pozyskać Mateusza Skrzypczaka.
Przyjście Roberta Dobrzyckiego wiąże się z wielkimi planami na przyszłość. Nowy właściciel Widzewa nie zamierza szczędzić pieniędzy i już na tegoroczne letnie okienko transferowe wyłożył kilka milionów euro. Cel jest jeden: klub z Łodzi ma włączyć się do ścisłej elity. RTS pozyskał na ten moment bramkostrzelnego napastnika GKS-u Katowice Sebastiana Bergiera oraz utalentowanego 18-letniego Antoniego Klukowskiego z Pogoni Szczecin. Coraz bliżej finalizacji są kolejne dwa transfery. Mowa tu o skrzydłowym Botewu Płowdiw Samuelu Ekere oraz Mariuszu Fornalczyku z Korony Kielce, który był jedną z rewelacji minionego sezonu.
Na tym Widzew nie zamierza się zatrzymywać. Tomasz Włodarczyk (Meczyki) informuje, że zespół z Łodzi jest zainteresowany Mateuszem Skrzypczakiem. Obrońca Jagiellonii Białystok został wybrany najlepszym defensorem sezonu 2024/25 PKO BP Ekstraklasy. To oczywiście wiązałoby się z dużymi kosztami, ale Widzew upatrzył pewną okazję. 24-letni piłkarz ma klauzulę wykupu obowiązującą jeszcze przez dwa lata. Za Skrzypczaka trzeba byłoby wyłożyć pieniądze w przedziale 800-900 tysięcy euro. Widzew oczywiście byłby w stanie zaoferować mu także bardzo dobre warunki finansowe, które przewyższałyby te z Białegostoku.
Teraz decyzja pozostaje w rękach obrońcy Jagiellonii. Skrzypczak obecnie zastanawia się nad kolejnym krokiem. Nie można wykluczyć również kierunku zagranicznego. To dopiero początek okna transferowego, więc można spodziewać się w najbliższych miesiącach ofert spoza granic Polski. Z pewnością jednak propozycja Widzewa będzie kusząca dla wciąż młodego piłkarza. Oprócz kwestii czysto finansowych Widzew będzie miał do zaoferowania nowy ciekawy projekt, który skusi niejednego zawodnika.
Mateusz Skrzypczak jest wychowankiem Lecha Poznań. W Jagiellonii występuje od lipca 2022 roku, gdzie zdążył już podpisać nową umowę. W barwach klubu z Białegostoku wywalczył mistrzostwo Polski 2023/24 oraz Superpuchar Polski. Reprezentował także zespół w niezwykle udanej przygodzie w Lidze Konferencji. W tym sezonie Skrzypczak rozegrał łącznie 46 meczów, w których dwukrotnie wpisywał się na listę strzelców.