Fot. X/@stakef1team_ks
Nico Hulkenberg był jednym z bardziej nieoczywistych bohaterów Grand Prix Hiszpanii w miniony weekend.
Do tej pory Sauber był najgorszą ekipą w stawce Formuły 1. Stąd piąte miejsce Hulkenberga w Hiszpanii wzbudziło wielkie zdziwienie. Zwłaszcza, że kwalifikacje skończył dopiero na piętnastej pozycji.
A weekend of points & progress in Barcelona 🇪🇸💪
An outstanding performance from the whole team saw Nico bring home P5, our best result in three years, with Gabi also coming home in P12 – his best ever Formula One finish so far.
The team's overall result highlights the… pic.twitter.com/mi4ABg04jm
— Stake F1 Team KICK Sauber (@stakef1team_ks) June 1, 2025
– To był świetny wyścig, jeden z tych, w których wszystko klika i pracuje znakomicie. Nie zdarza się to niestety często, ale dziś tak było – mówi Niemiec podsumowując już GP – Odpadnięcie w Q1 ostatecznie się przydało, miałem dostępnych sporo mieszanek. Start pozwolił mi włączyć się do walki, a potem pomógł nam samochód bezpieczeństwa. W przeciwieństwie do rywali obok mnie miałem nowe miękkie opony więc byłem bardzo szczęśliwy.
– W normalnych okolicznościach możemy tylko marzyć o 5. miejscu. Ale nawet bez samochodu bezpieczeństwa, zmierzaliśmy po 8. czy 9. miejsce – dodał.
Przed kierowcami teraz rywalizacja w Kanadzie, już w połowie czerwca.
Źródło i cytaty: powrotroberta.pl/planetf1.com