Fot. Motor Lublin
Coraz bliżej sensacyjnego transferu.
Jakiś czas temu polskie media obiegły zaskakujące informacje o zainteresowaniu Brightem Ede płynącym m.in. od czołowych klubów Premier League w postaci Chelsea czy Arsenalu. Są to o tyle niespodziewane wieści, że Ede zdążył wystąpić w Ekstraklasie tylko w sześciu meczach jako zawodnik Motoru. Klub z Lublina pozyskał go zimą tego roku za niewielkie pieniądze (100 tysięcy euro) i stopniowo wprowadzał do pierwszej drużyny. Polak jest uważany za wielki talent, który wymaga odpowiedniego rozwoju, aby w pełni rozwinąć swoje skrzydła. Charakteryzuje się on świetnymi warunkami fizycznymi, dobrym ciągiem pod bramkę rywala, rozgrywaniem lewą nogą czy ponadprzeciętną szybkością.
Tomasz Włodarczyk (Meczyki) podał dzisiaj najnowsze doniesienia. Okazuje się, że Chelsea rozpoczęło już negocjacje z Motorem Lublin w sprawie pozyskania 18-latka. Miało to się odbyć przy okazji zwycięskiego dla londyńczyków finału Ligi Konferencji we Wrocławiu. Obie strony spotkały się w jednym z hoteli, gdzie od razu przeszli do konkretów, omawiając takie kwestie, jak kwota transferu. Sprawa jest bardzo rozwojowa, ponieważ Chelsea jest niezwykle zdeterminowane, aby dopiąć jak najszybciej ruch. Jest to spowodowane również zainteresowaniem płynącym z innych dużych klubów. Oczekuje się, że w najbliższych dniach do Lublina trafi formalna oferta od The Blues. Ma to się potoczyć szybko i zakłada się, że sprawa zostanie rozwiązana jeszcze w tym miesiącu.
Czy Ede stanie się od razu stałym bywalcem pierwszej drużyny Chelsea? Oczywiście nie. Zespół z Londynu najpierw zamierza go wypożyczyć do współpracującego RC Strasbourg, gdzie właścicielem jest konsorcjum Todda Boehly’ego. To tam trafiają niektórzy zawodnicy The Blues, aby ogrywać się i zdobywać doświadczenie, zanim dostaną większe role w Londynie. Ten niezwykle młody zespół (średnia wieku lekko ponad 22 lata) radzi sobie rewelacyjnie w Ligue 1. W sezonie 2024/25 zajęli oni wysokie 7. miejsce w tabeli, co dało im prawo gry w europejskich pucharach. Dla Ede byłby to więc stopniowy proces, aby zaznajomić się z wysokim poziomem europejskiej piłki.
Dziennikarz Meczyków doprecyzował, że w przypadku sfinalizowania tego transferu cała kwota trafi do Motoru Lublin. Zagłębie Lubin nie zagwarantowało sobie żadnego procentu od przyszłej sprzedaży obrońcy, co powoduje, że klub z Lubelszczyzny może się ogromnie wzbogacić. Być może padnie rekordowa kwota transferu w PKO BP Ekstraklasie, co oznacza, że Chelsea musiałoby zapłacić ponad 11 milionów euro. Motor może więc zarobić ponad stokrotnie w stosunku do zapłaconej kwoty za Ede.