Eugenio Gonzalez Aguilera/X
Motor Lublin jest zainteresowany skrzydłowym słoweńskiego Mariboru.
Motor Lublin zamierza poważnie wzmocnić się na przyszły sezon PKO BP Ekstraklasy. Właściciel Zbigniew Jakubas ma spore aspiracje sięgające walki o europejskie puchary. Do tego będą jednak potrzebne transfery, a tych lublinianie mają dokonać co najmniej sześć. Jedną z pozycji, które zostaną wzmocnione, jest skrzydłowy.
Beniaminek miał pewne problemy z tą pozycją, a piłkarze grający po obu stronach boiska nieczęsto dawali dobre liczby. Sporym niewypałem okazał się wypożyczony Antonio Sefer, który kompletnie nie odnalazł się w stolicy Lubelszczyzny. Motor spogląda ponownie na kierunki zagraniczne – na znajomy już rynek słoweński. To właśnie zimą tego roku z ND Primorje pozyskano bramkarza Gaspara Tratnika.
Tym razem na celownik Motoru wpadł zawodnik NK Mariboru – Marko Bozic. Jest to 27-letni skrzydłowy, któremu wygasa kontrakt. To było też przedmiotem sporu, ponieważ Austriak został kompletnie odstawiony od drużyny na rundę wiosenną, gdyż nie zamierzał przedłużać umowy. Bozic jest dość wszechstronnym zawodnikiem, ponieważ może grać nie tylko na obu skrzydłach, lecz i jako „dziesiątka”. W tym sezonie wystąpił w 24 meczach, w których strzelił cztery gole i zaliczył tyle samo asyst.
Przez trzy sezony w barwach Mariboru zanotował 101 spotkań, które przełożyły się na 16 trafień i 14 ostatnich podań. W słoweńskiej ekstraklasie dwukrotnie został wicemistrzem kraju oraz raz musiał zadowolić się brązowym medalem. Przed transferem do Mariboru występował m.in. w drugiej drużynie Austrii Wiedeń, NK Radomlje czy włoskim Frosinone.
Źródło: Szymon Janczyk (Weszło)