Fot. X/@rolandgarros
Aryna Sabalenka po raz pierwszy zameldowała się w finale French Open. Po drodze musiała wyeliminować Igę Świątek.
Polska zawodniczka na kortach Roland Garros prezentowała najlepszą formę do tej pory w tym sezonie. Ale nie może to dziwić – Świątek w ostatnich latach dominowała we Francji.
Sposób na Igę w czwartek znalazła Sabalenka. Raszynianka przegrała 6:7 (1), 6:4, 0:6.
– Czuję się niesamowicie z powodu pierwszego finału, ale robota nie została jeszcze wykonana. Cieszę się bardzo z tego zwycięstwa. Bardzo dziękuje kibicom, bo ich wsparcie było niesamowite – mówiła Białorusinka po meczu.
– Trudno się z nią gra na ziemi, jeszcze trudniej na French Open, który kilka razy wygrywała. To było trudne spotkanie, pełne pułapek. W trzecim secie to był niemal idealny tenis, znalazłam swój serwis. Nie mogło być lepiej. Teraz mój sztab obejrzy drugi półfinał, a jutro pewnie zobaczymy go wspólnie – stwierdziła Sabalenka.
Sabalenka w finale zagra z Amerykanką Coco Gauff. Te starcie już w sobotę.
Źródło: Roland Garros/Kanał Sportowy