Fot. Mateusz Czarnecki
Robert Lewandowski miał całkowicie opuścić czerwcowe zgrupowanie reprezentacji Polski i zrobić sobie dłuższe wakacje.
36-letni napastnik Barcelony przekazał to tuż po zakończonym sezonie klubowym. Wyjaśniał wówczas, że „organizm daje sygnał, że na chwilę trzeba odetchnąć”. Tym samym biało-czerwoni bez „Lewego” będą musieli poradzić sobie w meczu towarzyskim z Mołdawią i eliminacji do mistrzostw świata z Finlandią.
Wygląda na to jednak, iż przynajmniej w formie prywatnej Lewandowski pojawi się w piątek w Chorzowie. Po to, by uczestniczyć w pożegnaniu „Grosika” z narodowymi barwami.
– Okazuje się, że Lewandowski, który ostatnie dni spędzał z rodziną i przyjaciółmi na Majorce, wsiądzie w prywatny odrzutowiec i po 17:00 wyląduje w Katowicach – czytamy na Meczyki.pl.
Być może do Lewandowskiego dotarły słowa Grosickiego z ostatnich wywiadów – Chciałbym, żeby Robert tu był. Czy jest mi przykro? Zachowam to dla siebie – mówił „Grosik.
Początek meczu Polska – Mołdawia w piątek 0 20:45. Grosicki ma wyjść na boisko z opaską kapitana i po około 30 minutach zorganizowany będzie dla niego szpaler.
Źródło: Meczyki.pl/własne