Fot. Mateusz Czarnecki
Jose Mourinho miał znaleźć się na celowniku klubu z Mediolanu.
Po zakończeniu sezonu Simone Inzaghi postanowił odejść z Interu Mediolan. Ceniony włoski trener zdecydował przybrać nieoczekiwany kierunek w postaci saudyjskiego Al-Hilal, gdzie może liczyć na ogromny kontrakt. Szybko więc rozpoczęła się karuzela nazwisk skupionych wokół nowego trenera finalisty Ligi Mistrzów. W ostatnich dniach sporo mówiło się o Cescu Fabregasie, ale Inter ostatecznie postawi na byłego już trenera Parmy. Chodzi oczywiście o Christiana Chivu, który ma podpisać kontrakt z mediolańczykami do czerwca 2027 roku. Będzie to dla niego swoisty powrót do Nerazzurich, ponieważ trenował już ich młodzieżowe drużyny.
Lokalny włoski dziennik La Repubblica zdradził po czasie, że Inter miał na swojej liście życzeń innego kandydata. Był nim… Jose Mourinho! Wicemistrz Włoch chciał powrotu wielkiego The Special One, ale finalnie nie udało się do tego doprowadzić. Portugalczyk ma ważny jeszcze przez rok lukratywny kontrakt z Fenerbahce i nie było możliwe, aby sprowadzić go do Mediolanu. Czas grał również rolę, bo kluczowe było znalezienie nowego trenera przed Klubowymi Mistrzostwami Świata w USA, które zaczynają się 15 czerwca.
Mourinho poprowadził drużynę ze Stambułu w 56 meczach, z których 35 razy wychodził zwycięsko. Fenerbahce nie wygrało żadnego trofeum, choć zajęli drugie miejsce w lidze, co pozwoli im na walkę o udział w Lidze Mistrzów.