Fot. Mateusz Czarnecki
Decyzja Roberta Lewandowskiego nadal jest szeroko komentowana.
Dla przypomnienia – napastnik Barcelony tuż po zakończonym sezonie klubowym podjął decyzję, że nie weźmie udziału w czerwcowym zgrupowaniu reprezentacji Polski. Tłumaczył to chęcią wypoczynku po wymagającej kampanii. Tym samym odpuszcza mecz towarzyski z Mołdawią i eliminacji do mistrzostw świata z Finlandią.
W piątek jednak pojawił się w Chorzowie, by na Stadionie Śląskim uczestniczyć w pożegnaniu Kamila Grosickiego z narodowymi barwami.
Z jednej strony sporo osób krytykuje „Lewego”. Jest też drugie grono, które broni 36-latka. I znajduje się w nim były reprezentant – Roman Kosecki.
– Przecież wy, dziennikarze, to wywołujecie. Dlaczego wy się skupiacie na tym, czy będzie Lewandowski, czy on przyjedzie? A co mnie to interesuje? Powiedział, że nie będzie grał, to spadaj na trybuny i siedź tam, kibicuj zawodnikom – skwitował „Kosa” w programie „Cafe Futbol”.
– Sami wchodzicie, nie powiem gdzie, tym piłkarzom, którzy grają w Barcelonie, ale trzeba pamiętać, że tam są też inni zawodnicy i to dzięki nim klub osiąga sukcesy. To, że tam są, to też dzięki nim Barcelona osiąga sukcesy. Natomiast to, co się dzieje w Polsce w tej chwili, kiedy coś zrobią Lewandowski albo Szczęsny, to wy byście to wynieśli na piedestał i mówili: „Ach, no nie, to jest jednak fantastyczne, to jest piękne”. No nie przesadzajmy. Ja uważam, że dziennikarze są temu winni. Lewandowski to wybitna postać, nieprawdopodobny napastnik, ale był mecz reprezentacji, pożegnanie Grosickiego i trzeba było się na tym skupić – dodał.
Roman Kosecki w Cafe Futbol:
🗣️"To wy, dziennikarze, wywołujecie problem. Co mnie interesuje, czy będzie Lewandowski?"
📺 Polsat Sport 2, https://t.co/UaKmQ47SLu, Polsat Box Go. pic.twitter.com/RhtbTqJwS4
— Polsat Sport (@polsatsport) June 8, 2025
Polska ostatecznie pokonała Mołdawię 2:0. We wtorek o 20:45 zmierzą się na wyjeździe z Finlandią.