Fot. Instagram/Kamila Witkowska
Na szczęście, tym razem będzie to miało jedynie symboliczne znaczenie.
Kamila Witkowska została ukarana za wykrycie niedozwolonej substancji w jej organizmie. Konkretniej chodzi o kanreon stosowany w leczeniu chorób serca i nadciśnienia.
FIVB (Międzynarodowa Federacja Piłki Siatkowej) zdyskwalifikowała zawodniczkę na osiem miesięcy, a oficjalnie kara rozpoczęła się na początku maja. Co ciekawe, chodzi o próbkę z kwietnia… ale 2024 roku. Wtedy jeszcze Witkowska grała dla reprezentacji Polski. Była częścią zespołu, który sięgnął po brąz Ligi Narodów.
Kilka tygodni temu 33-latka ogłosiła zakończenie kariery, zatem na nią samą decyzja FIVB już nie wpłynie.
Kolejny doping w polskiej siatkówce
W ostatnich dniach głośno w mediach było jednak o przypadku dopingu u aktywnego kadrowicza – Mikołaja Sawickiego. Jego sprawa jest w trakcie wyjaśniania. Jest o tyle emocjonująca, bowiem grał ostatnio dla Bogdanki LUK Lublin, która dopiero co sięgnęła po historyczne mistrzostwo Polski.