Fot. Mateusz Czarnecki
Edward Iordanescu został nowym trenerem Legii Warszawa, zastępując na tym stanowisku Goncalo Feio.
Wielkie zdziwienie wywołało rozstanie Goncalo Feio z Legią Warszawa. Portugalczyk nie podpisał nowej umowy, a w jego miejsce przyszedł Edward Iordanescu, czyli były selekcjoner reprezentacji Rumunii. Dzisiaj został oficjalnie przedstawiony.
– Dla mnie to wielki zaszczyt. Jestem dumny i szczęśliwy, że zostałem pierwszym trenerem Legii Warszawa. Zaczynając od dziś, jestem gotowy wziąć odpowiedzialność za wszystkie techniczne sprawy związane z zespołem – jakość pracy, wyniki. Wiem, że na klubie ciążą bardzo duże wymagania i oczekiwania, ale jestem gotowy na to wyzwanie – zaczął Rumun.
– Drużyna zrobiła dużo dobrego z poprzednim trenerem, ale musimy szybko podnieść poziom. Miałem moment oceny i jestem w tej chwili w jej ostatnim etapie. Mam konkretne konkluzje. Będziemy sporo pracować nad strategią. Jestem w fantastycznym ośrodku i środowisku. Profesjonalni ludzie zaprezentowali mi projekt, pokazali cały klub, infrastrukturę i warunki. Wszystko to sprawiło, że przychodzę z pewnością siebie i dobrą energią, by sprawić, by Legia znowu była wspaniałym, wielkim klubem. Jesteśmy cztery lata bez mistrzostwa. Mamy na koncie dwa Puchary Polski. Moim zdaniem, to za mało dla Legii.
47-letni trener odniósł się także do ewentualnych transferów.
– Ważna jest jakość, nie ilość. Nie jestem zainteresowany większą liczbą. Trzech – czterech zawodników powinno być jakościowymi piłkarzami, którzy mogą od razu wpłynąć na zespół i zrobić sporą różnicę w krótkim czasie. Przed nami bardzo ważny proces – musimy skautować, rozmawiać, dyskutować. Udowodniła to przeszłość Legii i moje doświadczenie. To nie jest zawsze tak, że zawodnik, który świetnie wygląda w innym klubie, poradzi sobie z presją przy Łazienkowskiej. Musimy ostrożnie wybierać strategię przy wyborach.
– Moim celem nie jest sprowadzanie zawodników z Rumunii czy jej reprezentacji, tylko pozyskiwanie piłkarzy, którzy od razu wpłyną na jakość drużyny. Mamy świetną organizację, proces musi być jasny. Musimy być cierpliwi i ostrożni z wyborami. Nie potrzebujemy transferów tylko po to, by mieć zawodników w składzie. Jestem pewny, że jeśli moglibyśmy sprowadzić 3 – 4 piłkarzy ze świetną jakością, moglibyśmy szybko podnieść poziom zespołu – zaznaczył.
Trzeba przyznać, że Iordanescu bardzo ambitnie podchodzi do nowego wyzwania.
– Lubię dyscyplinę, zasady i ciężką pracę. Chcę, by środowisko dobrze się rozwijało. Jestem ciężko pracującym człowiekiem, mam bardzo duże ambicje. W trakcie wszystkich kroków, które podejmowałem, byłem ostrożny, ale wiedziałem, że jeśli przyjdę do Legii, to do środowiska, gdzie mam wszystkie możliwe zasoby, które pomogą mi w walce o trofea. Są tu bardzo duże oczekiwania i presja, ale jestem na to gotowy. Będzie mnie to stymulowało do tego, by być lepszym każdego dnia.
źródło: Legia net