Fot. Facebook/Atletico Madryt
Trener Atletico nie oszczędził PSG po wysokiej porażce.
Wczoraj rozpoczęły się zreformowane mocno Klubowe Mistrzostwa Świata, w których po raz pierwszy udział bierze aż 32 drużyny. Wieczorem doszło do jednego z najlepiej zapowiadających się meczów fazy grupowej tych rozgrywek. Naprzeciwko siebie stanęły dwa europejskie kluby w postaci PSG i Atletico. Francuzi przylecieli do Stanów Zjednoczonych świeżo po wygraniu wymarzonej Ligi Mistrzów. Spotkanie z Rojiblancos było małym rewanżem, ponieważ te zespoły spotkały się 6 listopada 2024 roku w fazie ligowej Ligi Mistrzów. Wówczas to podopieczni Diego Simeone triumfowali wynikiem 2:1.
Teraz jednak paryżanie nie pozostawili żadnych złudzeń swoim rywalom. PSG wygrało pewnie aż 4:0 z Atletico po golach Fabiana Ruiza, Vitinhi, Senny’ego Mayulu oraz Kang-ina Lee, który wykorzystał rzut karny w doliczonym czasie gry. Po zakończeniu meczu Diego Simeone musiał tłumaczyć się z dotkliwej porażki swojej ekipy. Sportowe media obiegła jedna z jego najciekawszych wypowiedzi, która po części uderzała w politykę transferową PSG, które znane jest z wydawania ogromnych pieniędzy na swoich zawodników. Argentyńczyk powiedział:
Kiedy Luis Enrique potrzebował wzmocnienia na lewym skrzydle, oni [PSG] wydali w styczniu 70 mln euro, aby pozyskać nowego gracza.
Oczywiście Simeone miał na myśli Khviche Kvaratskhelie, który przyszedł do Paryża prosto z SSC Napoli. Gruzin to obecnie jeden z najlepszych zawodników na swojej pozycji i natychmiastowo podniósł jakość ofensywy PSG. Dotychczas w barwach tego klubu rozegrał 26 meczów, w których strzelił 7 goli i zanotował 8 asyst. Dołożył więc sporą cegiełkę do zwycięstwa w Lidze Mistrzów, Ligue 1 oraz Pucharze Francji.
Atletico Madryt czekają jeszcze dwa mecze w fazie grupowej Klubowych Mistrzostw Świata. Zmierzą oni się kolejno z Seattle Sounders oraz Botafogo.