Mindaugas Nikoličius podczas rozmowy z Gazetą Wyborczą potwierdził, że Mariusz Stępiński nie wróci do Widzewa Łódź.
Mariusz Stępiński na początku swojej kariery przez dwa lata przywdziewał trykot Widzewa Łódź. W 34 spotkaniach strzelił pięć goli i zaliczył cztery asysty. Wydawało się, że historia zatoczy koło. Media w Polsce takie jak goal.pl informowały, że napastnik za 600 tysięcy euro przeniesie się do Łodzi. Tak się jednak nie stanie, o czym poinformował dyrektor sportowy RTS-u w rozmowie z Gazetą Wyborczą. Wszystko przez przeciągające się negocjacje.
Negocjacje się przeciągały i w tym momencie mogę potwierdzić, że ten transfer nie jest możliwy, ma kontrakt z Omonią, a klub chce, aby został na Cyprze. Powodem są nadchodzące występy Omonii w europejskich pucharach. Otrzymałem zapewnienia, że możemy wrócić do rozmów w późniejszych czasie, ale nie możemy też czekać zbyt długo, więc szukamy innych opcji. Musimy zbudować drużynę tak, aby trener miał, jak najwięcej zawodników tak szybko, jak to możliwe – oznajmił Nikoličius.
Stępiński w poprzednim sezonie rozegrał 40 spotkań, w których strzelił 17 goli.