Fot. Facebook/ RTS Widzew Łódź
To zapowiada się na jeden z najgłośniejszych transferów na naszym podwórku tego lata.
Polskie i cypryjskie media od kilku tygodni przyglądają się sytuacji Mariusza Stępińskiego. Wkrótce skończy się jego epizod z Omonią Nikozja. Zmiany strukturalne w Widzewie spowodowały, że w Łodzi są dużo większe możliwości finansowe i przeprowadzają bardzo ciekawe ruchy kadrowe.
Piłkarz nie ma także zbyt dobrych relacji w Nikozji, między innymi z kibicami. Kilka miesięcy temu skrytykował oprawę fanatyków Omonii, uderzającą w Polaków przy okazji starcia Ligi Konferencji z Legią Warszawa. Od tamtego czasu nie jest mu po drodze z tamtejszymi fanami. Do tego za rok wygasa mu kontrakt, zatem to ostatnia okazja, by Cypryjczycy na nim zarobili.
Piotr Koźmiński z Goal.pl przekonuje, że ten transfer jest finalizowany. Jednakże Widzew prawdopodobnie będzie musiał poczekać na przybycie Stępińskiego. Omonia chce, by napastnik był jeszcze dostępny podczas eliminacji do europejskich pucharów. „To by oznaczało, że do Widzewa dołączy później, mniej więcej za około miesiąc. Czy Widzew będzie chciał tyle czekać? Trener Sopić powiedział niedawno, że na kilku piłkarzy klub poczeka” – czytamy.
Może się jednak okazać, że cierpliwość popłaci. Stępiński to nadal dopiero 30-letni zawodnik. A już ma wielkie doświadczenie z gry w Niemczech, Francji czy Włoszech. Patrząc na przykłady choćby Kamila Grosickiego czy Lukasa Podolskiego, można mieć śmiało przekonanie, że napastnik będzie jedną z gwiazd Widzewa i całej ligi. Oczywiście, o ile dojdzie do transferu.
Źródło: Goal.pl