Fot. Mateusz Czarnecki
Jan Ziółkowski dość niespodzianie w ostatnich dniach znalazł się na uwadze ekspertów i kibiców, przez co najmniej zaskakujące wieści.
Wszystko zaczęło się, gdy Adam Sławiński z „Kanału Sportowego” niedawno poinformował, że Ziółkowski odmówił gry na młodzieżowych Mistrzostwach Europy. A przyczyną miał być brak gwarancji gry w pierwszym składzie reprezentacji Polski do lat 21.
Defensor Legii Warszawa szybko stał się obiektem krytyki, więc postanowił odnieść się do tych spekulacji w wywiadzie dla „Meczyków”:
– To nieprawda, nigdy nie postawiłem żadnego warunku selekcjonerowi. Zawsze będę gotowy, żeby zagrać dla reprezentacji. Jesteśmy w stałym kontakcie z trenerem Majewskim odnośnie kolejnych zgrupowań – twierdzi Ziółkowski.
Borek dementuje
Zresztą w piątek jeszcze, Mateusz Borek z „Kanału Sportowego” także sprostował wieści podane przez Sławińskiego:
– Zawsze byłem fanem tego piłkarza. Uważam, że to nowy Jacek Bąk. Ziółkowski będzie grał kiedyś w pierwszej reprezentacji. Napisał do mnie tata Janka. Przekazał, że to nieprawda, że Janek miał żądać gry w podstawowym składzie – potwierdził Borek– Zadzwonił jednak do mnie ktoś wysoko postawiony w federacji i mówi, że też zgłoszono mu przez sztab taki problem.
Wygląda zatem na to, że ktoś z wnętrza PZPN musiał „wypuścić” taką informację.
Polska będzie chciała szybko zapomnieć o turnieju na Słowacji. W fazie grupowej przegrała we wszystkich trzech meczach: Gruzją (1:2), Portugalią (0:5) i Francją (1:4). Ziółkowski był jednym z największych nieobecnych w kadrze biało-czerwonych.
Źródło: Meczyki/Kanał Sportowy