Cezary Kulesza nie ukrywa, że próbuje przekonać Macieja Skorżę do przejęcia funkcji selekcjonera reprezentacji Polski. W rozmowie z „Przeglądem Sportowym” prezes PZPN-u ocenił szansę powodzenia tej misji.
Od 12 czerwca reprezentacja Polski nie ma selekcjonera. Cezary Kulesza w trakcie swojej kadencji szuka już czwartego trenera dla drużyny narodowej. Faworytem prezesa PZPN-u wydaje się Maciej Skorża, który aktualnie pracuje w japońskim klubie, Urawa Red Diamonds i bierze udział w Klubowych Mistrzostwach Świata. 53-latek znalazł jednak czas, aby porozmawiać z Kuleszą.
W rozmowie z „Przeglądem Sportowym” szef polskiej federacji zdradził w jakiej atmosferze przebiegały negocjacje.
– Gdybym miał ocenić, jest to 50 na 50. Nasze rozmowy były bardzo konkretne. Funkcja selekcjonera drużyny narodowej to marzenie chyba każdego trenera w Polsce. Myślę, że trener Skorża ma gdzieś z tyłu głowy taką myśl, żeby nie podzielić losu Henryka Kasperczaka, który zawsze był wymieniany jako świetny kandydat na to stanowisko, a selekcjonerem nigdy nie został – powiedział Kulesza.
Wysoka klauza w kontrakcie Skorży
Według ustaleń japońskich dziennikarzy, Skorża ma w kontrakcie zawartą klauzulę wykupu. Wynosi ona pomiędzy 1 a 1,5 miliona euro. Czy PZPN jest gotów ponieść taki koszt?
– Poczekajmy na rozwój wydarzeń. Na chwilę obecną nasza federacja jest w stanie spełnić formalne warunki niezbędne do zatrudnienia trenera. Takie negocjacje bywają jednak dynamiczne, więc musimy jeszcze uzbroić się w cierpliwość – wyjaśnił prezes PZPN.
Przed Skorżą jeszcze przynajmniej dwa mecze w trakcie trwających Klubowym Mistrzostw Świata. Jego Urawa w sobotę zmierzy się z Interem Mediolan a we wtorek zakończy zmagania grupowe pojedynkiem z meksykański, Monterrey. Czy to będą ostatnie mecze Skorży na ławce japońskiego klubu?