Law Murray/X
Kevin Durant odchodzi z Phoenix Suns.
Phoenix Suns mają za sobą kompletnie nieudany sezon. Napakowana gwiazdami drużyna nie zakwalifikowała się nawet do fazy play-in, a w ostatnich miesiącach atmosfera w szatni miała być mocno napięta. Stało się więc jasne, że potrzeba dużych zmian. Ze stanowiskiem trenera pożegnał się Mike Budenholzer, a już od ostatniego trade deadline mówiło się dużo o odejściu Kevina Duranta. Gwiazda NBA pomimo 36 lat na karku wciąż sieje postrach po ofensywnych stronach parkietów ligowych. Durant w swoim osiemnastym sezonie w karierze notował średnio na mecz 26,6 punktów, 6,0 zbiórek oraz 4,2 asysty. Skuteczność jednego z najlepszych scorerów w historii nadal pozostaje na wysokim poziomie (52,7% z gry oraz 43.0% za trzy punkty).
Przyszedł jednak czas na rozstanie. Chętnych na Duranta było wielu. Wymieniało się m.in. Houston Rockets, San Antonio Spurs, Minnesotę Timberwolves, Miami Heat czy nawet Denver Nuggets i Cleveland Cavaliers, którzy czaili się po cichu na Kevina. Sam zawodnik jednak odrzucił kilka propozycji i priorytetowo potraktował trafienie Rockets oraz Spurs. Ci drudzy jednak niezbyt chętnie chcieli oddawać pewnych graczy, jak i wybory w drafcie. W finalnej grze pozostali Houston Rockets oraz Miami Heat. Ostatecznie walkę na lepsze oferty wygrał zespół z Teksasu i to właśnie do popularnych Rakiet trafił Kevin Durant!
Shams Charania z ESPN przedstawił wczoraj warunki wymiany pomiędzy organizacjami. Do Rockets poszedł oczywiście Durant, natomiast do Phoenix powędrował Jalen Green, Dillon Brooks, dziesiąty wybór z tegorocznego draftu oraz aż pięć drugorundowych picków. Suns pozyskali więc wciąż młodego scorera w postaci Greena, który jednak wykazywał się sporą nieregularnością w punktowaniu. Ważnym zawodnikiem tej umowy jest też Dillon Brooks. Jest to jeden z najbardziej znienawidzonych obecnie koszykarzy w całej NBA, ale zawsze zapewniający swojej drużynie wielką energię i nieustępliwość na defensywnej stronie boiska.
Suns są w dziwnym położeniu i w bardzo silnej Konferencji Zachodniej będzie im ciężko walczyć o duże cele. Co innego Rockets. Houston po pozyskaniu Durant mogą być jedną z najlepszych drużyn w całej lidze, a przewidywana wyjściowa piątka zapowiada się bardzo obiecująco. The Athletic podało, że podopieczni Ime Udoki mogą wychodzić na parkiet składem – Fred Van Vleet, Amen Thompson, Kevin Durant, Jabari Smith Jr i Alperen Sengun. Rockets w tych play-offach odpadli na etapie pierwszej rundy, podczas której Warriors pokonali ich w siedmiomeczowej serii.