Nic nie powinno się już zmienić.
David Alaba zupełnie nie przypomina zawodnika sprzed kilku sezonów, gdy pełnił kluczową rolę w zespole Carlo Ancelottiego. Austriak ma bardzo duże problemy ze zdrowiem i co chwilę łapie kolejne kontuzje. To sprawia, że jego rola w drużynie jest obecnie nikła. Gdy obrońca pojawiał się na boisku, to też jego gra pozostawiała wiele do życzenia.
Kontrakt Alaby z Realem obowiązuje tylko do końca czerwca 2026 roku. Oznacza to, że 33-latek wracza w decydujący moment swojej umowy. Problem pozostaje jednak taki, że Real nie kwapi się do przedłużenia kontraktu swojego zawodnika. Fabrizio Romano poinformował, że stanowisko klubu jest niezmienne.
Obie strony mają rozstać się w lecie 2026 roku. Nic się w tej materii nie zmieniło. Na tym etapie sezonu nadal nie było żadnych oficjalnych komunikatów, ale istnieją wyraźne zamiary Królewskich. Potwierdza to też to, że Alaba nie otrzymał żadnej nowej propozycji.
Alaba w tym sezonie zagrał tylko cztery mecze w niepełnym wymiarze czasu. Przełożyło się to na raptem 145 minut spędzone na placu gry.