fot. Sport Press Photo/Arena Akcji
FC Barcelona zwycięzcą Superpucharu Hiszpanii. W wielkim finale tych rozgrywek Duma Katalonii pokonała 3:2 Real Madryt, a jednego z goli zdobył Robert Lewandowski.
Obie drużyny w półfinale Superpucharu Hiszpanii zagrały dwa zupełnie inne mecze. Barcelona rozgromiła 5:0 Athletic, a Real minimalnie pokonał 2:1 Atletico. Ogólnie patrząc na formę zespołów występujących w dzisiejszym finale, to faworytem tego starcia była Blaugrana. I to ona na początku tego starcia miała przewagę. Brakowało jednak konkretów, ale pierwszy nadszedł w 36. minucie. Wtedy to do siatki trafił Raphinha. Wydawało się, że do przerwy Duma Katalonii będzie spokojnie prowadzić, ale końcówka była wręcz szalona. W doliczonym czasie gry zobaczyliśmy jeszcze trzy gole. Najpierw wyrównał Vinicius, później co nas cieszy, gola zdobył Robert Lewandowski, a na trafienie Polaka odpowiedział Gonzalo Garcia. Do przerwy mieliśmy więc remis 2:2, którego chwilę wcześniej nikt by nie przewidział. Druga połowa była natomiast spokojniejsza. Obie ekipy częściej wymieniały futbolówkę niż pchały ją do przodu. W 73. minucie na strzał z dystansu zdecydował się natomiast Raphinha. Opłaciło się, bo przy pomocy Raula Asencio piłka wpadła do siatki. Mistrzowie Hiszpanii prowadzili więc 3:2, a w samej końcówce z boiska za brutalny faul na Kylianie Mbappe wyleciał Frenkie De Jong. Na wynik to nie miało jednak wpływu i Barcelona utrzymała korzystny wynik do końca, wygrywając tym samym Superpuchar Hiszpanii i zdobywając pierwsze trofeum w 2026 roku.