Fot. Mateusz Czarnecki
AS Roma we wtorkowy wieczór niespodziewanie odpadła z Pucharu Włoch, przegrywając 2:3 z Torino.
Uwagę polskich ekspertów bardziej zwróciła jednak sytuacja Jana Ziółkowskiego.
Ziółkowski znowu zmieniony w przerwie
Polski defensor, wobec trwającego Pucharu Narodów Afryki i sytuacji kadrowych, ostatnio dość często pojawia się w podstawowym składzie AS Romy. Tak też było we wspomnianym starciu z Torino. Jednakże… Gian Piero Gasperini zmienił Ziółkowskiego już w przerwie. Co także ponownie się zdarza. Zastąpił go Evan Ndicka. Choć trzeba przyznać, że Jan był zamieszany w jedną z bramek dla Torino.
„Nie wiem o co chodzi Gasperiniemu”
Na „bilans” Ziółkowskiego w mediach społecznościowych uwagę zwrócił ekspert od włoskiej piłki, Michał Borkowski.
– 7 meczów w 1 składzie Romy, aż 4 razy zdjęty już w przerwie lub jeszcze przed przerwą (Viktoria Pilzno) – zaznaczył.
– Oglądam ten mecz nie wiem o co chodzi Gasparowi. Musi być niezwykle irytujące dla Jana te częste zmiany. Nie wierzę że nie zabiera to w jakimś stopniu pewności siebie – dodał z kolei Tomasz Kupisz, który także przez wiele lat grał dla włoskich klubów.
Oglądam ten mecz nie wiem o co chodzi Gasparowi.
Musi być niezwykle irytujące dla Jana te częste zmiany. Nie wierzę że nie zabiera to w jakimś stopniu pewności siebie.
— Tomasz Kupisz (@tmkupisz) January 13, 2026
Okazję do rehabilitacji rzymianie będą mieli już w niedzielę. Co ciekawe, ponownie zmierzą się z Torino. Tym razem na wyjeździe, w Serie A.