Fot. Mateusz Czarnecki
Oskar Pietuszewski po odejściu z Jagiellonii i przenosinach do Porto znalazł się pod lupą selekcjonera reprezentacji Polski.
Jan Urban w rozmowie z „Meczyki” zaznaczył, co będzie decydujące w kontekście przyszłych powołań do kadry.
Gra ważniejsza niż sam transfer. Porto jako dobre środowisko rozwoju
Jan Urban pojawił się w Belek, gdzie do rundy wiosennej przygotowują się kluby Ekstraklasy oraz młodzi zawodnicy uczestniczący w zgrupowaniu Talent Pro. Selekcjoner reprezentacji Polski odniósł się tam między innymi do ostatnich ruchów transferowych Bartłomieja Drągowskiego i Oskara Pietuszewskiego.
– Oceniam grę, a nie sam transfer. Oczywiście transfery są ważne, bo latem pomogły nam w selekcji. Zawodnicy po zmianach klubów zaczęli regularnie grać.
W przypadku Pietuszewskiego selekcjoner nie ukrywa, że Porto jest dobrym wyborem dla 17-letniego skrzydłowego. Kierunek obrany przez młodego zawodnika może sprzyjać jego rozwojowi.
– Mówiło się dużo o tym, żeby został w Jagiellonii do końca sezonu, ale wybrał bardzo dobrze. Porto, Portugalia, techniczna piłka, zespół, który dominuje. Tam potrzebne są umiejętności indywidualne i drybling, które on ma.
– Nie wiem, czy zobaczymy go w kadrze już teraz. Będziemy obserwować, ile gra i jak sobie radzi na zdecydowanie wyższym poziomie.
Pod koniec marca podopieczni Urbana zmierzą się w meczu barażowym o awans na Mistrzostwa Świata 2026. Rywalem naszej kadry będzie Albania, a mecz odbędzie się na Stadionie Narodowym (26.03) o godzinie 20:45.