fot. Pixabay
W ostatnich tygodniach ten temat dość często pojawiał się w hiszpańskich mediach.
Marc Bernal po powrocie po ciężkiej kontuzji nie zdołał póki co zdobyć zbyt dużego zaufania od Hansiego Flicka. Nastolatek zazwyczaj pojawia się na boisku wchodząc z ławki rezerwowych, a od pierwszych minut występuje jedynie w mniej istotnych spotkaniach. Widać po nim również pewne braki motoryczne oraz taktyczne, spowodowane długim rozbratem z futbolem oraz brakiem doświadczenia. Pojawił się więc pomysł, aby wypożyczyć go na pół roku, aby złapał nieco rytmu. Mocno interesowała się nim Girona.
Ostatecznie podjęto jednak decyzję o zatrzymaniu Bernala w Barcelonie. Trener „Blaugrany” nie chce osłabiać środka pola na kluczową fazę kampanii, tym bardziej, iż lada moment zespół opuści Dro. 17-latek najprawdopodobniej przeniesie się do PSG. Uraz wciąż też leczy Gavi i nie wiadomo, w jakiej formie wróci, a Marc Casado zaczyna romansować z Atletico Madryt.
W zaistniałej sytuacji mistrzowie Hiszpanii nie zamierzają ryzykować zdziesiątkowania drugiej linii na kolejne kilka miesięcy. Możliwe więc, że Bernal otrzyma teraz więcej szans na zaprezentowanie swojego talentu.