Fot. Kai Taller/Arena Akcji
Maciej Maciusiak skomentował występ Polaków w konkursie drużynowym na Mistrzostwach Świata w Lotach.
Polska zajęła dopiero ósme miejsce w konkursie drużynowym, kończącym Mistrzostwa Świata w Lotach Narciarskich w Oberstdorfie. Wyprzedziliśmy jedynie Amerykanów i Kazachów. Do wyprzedzających nas ex aequo Słoweńców i Szwajcarów straciliśmy 148.4 punktu.
Po konkursie w strefie mieszanej trener Maciej Maciusiak porozmawiał z dziennikarzami. Rozpoczął od zamieszania związanego ze startem Słoweńców.
Jeden wielki chaos, bo pierwsze na grafice się pokazało, że oczywiście Słoweńcy nie startują. Robert też nie był zainteresowany na początku, że ktoś wystartuje, bo nie wiedzieliśmy czy my, czy Słoweńcy jadą. Po czym Hrgota też tam interweniował, kto dał taką informację, że oni nie startują. Także jeden wielki chaos, nam też kazali czekać tutaj, bo nie wiadomo było kto pojedzie. – rozpoczął trener.
Następnie zapytany o to, że Aleksander Zniszczoł musiał czekać 15 minut czy skaczą Słoweńcy czy nie, zdecydował się na podsumowanie zawodów.
Ale jak nie idzie, to nie idzie cały konkurs, także ciężko nawet pozytywnie wyciągnąć tego konkursu, bo był fatalny konkurs dla nas. Morale na pewno opadły, ale musimy się pozbierać i w dalszej części sezonu walczyć, bo na pewno tak sobie nie wyobrażaliśmy. Do startu Mistrzostwach Świata, 15 miejsce Piotrka Żyły drużyna, 8 miejsce, ale nie nawiązaliśmy walki praktycznie z nikim. Bardzo duża strata i taki, nie wiem jak to nazwać, bezpłciowy konkurs dla nas, bez emocji. Chociaż na pewno chcieliśmy przyryzykować i zawodnicy starali się wczoraj, czy aktywacja, czy to przygotowanie. Wydawało mi się, że będzie okej, ale no widać, że nas poszli do lotu, sobie nie poradziliśmy z tym wszystkim i co, no i tyle. – twierdzi Macisusiak.
Następnie zapytano trenera o plany na najbliższe zawody oraz na plany startów skoczków, którzy nie pojadą na Igrzyska Olimpijskie.
Ale coś mówisz jak w czasie igrzysk? Tak, no to mają rozpisane oczywiście z tego dnia na tydzień, będziemy to aktualizować, ale planie też jest, żeby wystartowali w Willingen i oczywiście też w Pucharze Kontynentalnym, bo wydaje mi się, że tam jest Kranj, lub Planica i Oberhof, bo na razie jest chyba wpisane jest Brotterode chyba w kalendarzu, ale czy Oberhof, także jest w planie na pewno część zawodników z Pucharu Świata pojedzie tam, bo trzeba też w tym rytmie zostać, jeszcze z tego co wiem, nie wiem czy 22 lutego prawdopodobnie też będą już jechać na Polski. – swteirdza Maciej Maciusiak.
Na koniec zapytano go o plan dla naszych Olimpijczyków, który nie pojadą do Willingen.
Tak, mamy każdy dzień rozpisany, mamy jeszcze krótkie konsultacje przed wyjazdem, także oddamy skoki i na małej, i na średniej, i na dużej i będziemy skończyć na małej te skoki. Dużo jakoś nie będzie, ale na pewno postawimy na jakoś, oczywiście też sprzęt musi mieć całkiem inny ze względu na przepisy, które nas obowiązują. – zakończył Maciusiak.
Korespondencja z Oberstdorfu,
Kamil Kozłowski